Piotr, 43-letni CFO z imponującym doświadczeniem, wyglądał na człowieka sukcesu. Nie gajer, ale bluza z logo MJ23, sikor za równowartość nowego YARISA i CV wypełnione rolami w znanych KORPO. Ale gdy zaczęliśmy swobodnie rozmawiać to zmęczenie aż z niego „parowało”. Ostatni raz spał dłużej niż 6h chyba w 2018 r., a Excel bardziej przypominał mu pole bitwy niż narzędzie pracy i śnił się po nocach.
Piotr wpadł do mnie na pierwszego zooma jak HURAGAN. „Muszę coś zmienić” – rzucił na dzień dobry, bardziej do siebie niż do mnie. To zdanie wypowiedziane na głos jest ważnym punktem zwrotnym. Zwłaszcza gdy nie kryje się za nim pragnienie awansu, a desperacka potrzeba ZŁAPANIA ODDECHU gdy czujesz że toniesz.
Deadline gonił deadline.
Przez ostatnie 5 lat Pioter żył w trybie PRZETRWANIE – jak Bear Grylls, ale on nie oszukiwał.
BTW jak to kiedyś mistrzowsko określiła moja psychoterapeutka: “trwa Pan w formule PRZETRWALNIKOWEJ jak NIESPORCZAK!” :XD.
Wracając do tematu. Typowy kołowrotek korpo WYMIATACZA, zapętlonego w obsesji pogoni donikąd. Budżety, prognozy, zamykanie kwartałów – rutyna CFO. SYZYFOWA PRACA + co miesiąc pojawiały się nowe taski “na wczoraj”, a SCHIZOFRENICZNE oczekiwania właściciela, przypominały listę życzeń rozpuszczonego dziecka do św. Mikołaja.
Piotyr przyznawał, że w pracy był mistrzem gaszenia pożarów, ale zapomniał o jednym – gasząc cudze pożary, zapomniał UGASIĆ WŁASNE WYPALENIE.
PASJA stała się obsesją.
„Wiesz, że zacząłem myśleć w tabelkach?” – zapytał z lekkim uśmiechem pełnym goryczy. Rodzina? Przestał zauważać, kiedy córka przestała go prosić o pomoc w matematyce. Zdrowie? Kawą i RED BULLem pleców nie naprawisz. Przyjaciele? „Może się odezwę, jak zamknę Q4” – mówił tak sobie i chyba w to wierzył.
Reset i redefinicja
Zadałem mu proste pytanie: – Gdybyś wygrał w TOTKA i mógł od jutra nie być CFO to co byś robił? Piotr zamilkł. Po dłuższej chwili odpowiedział:
„Nie wiem, pewnie dalej robiłbym to samo”.
Praca, która kiedyś była pasją, stała się jego przekleństwem.
Nie każda zmiana musi oznaczać REWOLUCJĘ. Czasem to kwestia przywrócenia elementarnej równowagi.
Piotr nauczył się mówić NIE bez poczucia winy. Rozmawialiśmy o priorytetach i pułapce list “to-do”, które jak pisze CALL NEWPORT, nigdy nie mają końca i zawsze można coś dorzucić.
Dziś Piotyr pracuje w innym trybie. Wciąż jest CFO, ale na innych zasadach. Zamiast palić się do gaszenia każdego pożaru, analizuje czy dany ogień wymaga jego uwagi.
Przestał realizować cudze marzenia i zajął się realizacją własnych.
Znalazł czas na hobby – zaczął biegać. „Nie myślałem, że bieganie to coś więcej niż uciekanie przed problemami” – śmieje się teraz.
Zrozumiał coś, co umyka wielu ambitnym ludziom przed 40, praca to ważna część życia, ale to tylko jego element. Jeśli pozwolisz, by stała się wszystkim – stracisz WSZYSTKO.
Bo co Ci zostanie jeśli stacisz pracę?
A Ty kiedy ostatni raz spojrzałeś na swoje życie z perspektywy człowieka, a nie tabelki w Excelu?
Od ponad 15 lat wspieram firmy w obszarze rekrutacji, executive outplacement i employer branding.
Od 2013r. współpracuje z managerami i specjalistami, którym pomagam w budowania profesjonalnego wizerunku, dokonaniu zmian zawodowych i rozwoju kariery.
Wartości którymi się kieruje to: szacunek, partnerstwo oraz otwarta i bezpośrednia komunikacja.
Jestem autorem ponad 150 artykułów o tematyce HR. Moje wypowiedzi były publikowane m.in. w: TVN, Radio Zet, Newonce, Polskie Radio, Głos Mordoru, The Observer, WP.PL.
Na najlepsze pomysły wpadam podczas długich spacerów z Kropką, nad Wisłą lub po rodzinnym Roztoczu.