„W tej firmie przepracowałem dwa lata za długo.” Kiedy słyszę to zdanie, wiem, że zaraz usłyszę historię, która zwykle zaczyna się od:
„W sumie już czułem, że coś jest nie tak, ale…”.
Nie było czasu.
Nie było pomysłu.
Nie było odwagi.
Największy PARADOKS kariery?
Często sami jesteśmy swoim największym problemem.
Utykamy w strefie komfortu, którą mylimy ze stabilizacją.
Zamiast działać, kalkulujemy: „Jeszcze rok, zbiorę premię”, „Nie wiem, jak to będzie w nowej firmie”, „Przecież tu nie jest tak źle”.
Ale wiesz, co jest najgorsze?
Nie decyzja o zmianie, nie rozmowy kwalifikacyjne, nie konieczność zaczynania od nowa.
Najtrudniejsze jest patrzenie wstecz i refleksja:
„Dlaczego zmarnowałem tyle czasu?”
Jeden z moich klientów – dyrektor operacyjny – dopiero po roku w nowej roli powiedział mi coś, co zapamiętam na długo:
„Kiedy spojrzałem na swoją starą firmę, zrozumiałem, jak bardzo przestałem się rozwijać. Ale dopiero na zewnątrz to widać”.
Nie piszę tego, żeby Cię zmotywować czy sprzedać frazes o wychodzeniu ze strefy komfortu XD.
Chcę, żebyś zadał sobie jedno pytanie:
Czy to co robisz dzisiaj, prowadzi Cię tam, gdzie chcesz być za MITYCZNE pięć lat?
Możesz zacząć działać – krok po kroku.
Albo zostać i mieć nadzieję, że coś się samo zmieni.
Twoje życie, Twoje wybory. Ale nie marnuj go na czekanie.
Jestem ciekaw: czy w Twojej karierze był moment, kiedy powiedziałeś sobie:
„Trzeba było zrobić to wcześniej”?
Od ponad 15 lat wspieram firmy w obszarze rekrutacji, executive outplacement i employer branding.
Od 2013r. współpracuje z managerami i specjalistami, którym pomagam w budowania profesjonalnego wizerunku, dokonaniu zmian zawodowych i rozwoju kariery.
Wartości którymi się kieruje to: szacunek, partnerstwo oraz otwarta i bezpośrednia komunikacja.
Jestem autorem ponad 150 artykułów o tematyce HR. Moje wypowiedzi były publikowane m.in. w: TVN, Radio Zet, Newonce, Polskie Radio, Głos Mordoru, The Observer, WP.PL.
Na najlepsze pomysły wpadam podczas długich spacerów z Kropką, nad Wisłą lub po rodzinnym Roztoczu.