„Nie rzucaj pracy która Cię męczy, jeśli nie wiesz przed czym uciekasz” – powiedział ktoś ważny, ale nie pamiętam kto <sorry> 😀
Na tym etapie nie potrzebujesz nowej pracy.
Potrzebujesz raczej RESETU.
Mentalnego audytu kariery.
Raczej nie Excel i test Gallupa, tylko czarna, gęsta jak smoła w piekle kawa + cisza, kartka, długopis i rozmowa z samym sobą:
– Co mnie tak naprawdę w tej robocie męczy?
– W czym jestem dobry, ale nie chcę już tego robić?
– Co mi kiedyś dawało tlen, a dzisiaj go odbiera?
– I co by się musiało wydarzyć / zmienić, żebym znów poczuł/a, że to ma sens?
– Czym dla mnie jest sens?
Bez odpowiedzi na te pytania, każda kolejna zmiana prawdopodobnie będzie jak los na loterii. W sumie, żeby wygrać trzeba grać więc może coś w tym jest? 😀
Jeśli myślisz, że nowy tytuł coś zmieni to możesz się rozczarować.
Bo możesz mieć w stopce HEA:D OF THE WORL:D i nadal być w czarnej jak ta kawa, czteroliterowej :D.
Ludzie zmieniają wizytówki, Hondy na Mercedesy i dalej są wypaleni w środku.
WHY?
Bo nie zrobili PAUZY i nie przyjrzeli się własnym wartościom, które ewoluuuuuują i zmieniają się wraz z wiekiem.
Zanim rzucisz papier zrób – STOP.
Może dzięki temu, nie wpadniesz znowu w to samo bagno jak ostatnio?
Tylko uważaj bo BAGNO wciąga bardziej niż pistacje i sam Diego Armando 10 :XXDD
Od ponad 15 lat wspieram firmy w obszarze rekrutacji, executive outplacement i employer branding.
Od 2013r. współpracuje z managerami i specjalistami, którym pomagam w budowania profesjonalnego wizerunku, dokonaniu zmian zawodowych i rozwoju kariery.
Wartości którymi się kieruje to: szacunek, partnerstwo oraz otwarta i bezpośrednia komunikacja.
Jestem autorem ponad 150 artykułów o tematyce HR. Moje wypowiedzi były publikowane m.in. w: TVN, Radio Zet, Newonce, Polskie Radio, Głos Mordoru, The Observer, WP.PL.
Na najlepsze pomysły wpadam podczas długich spacerów z Kropką, nad Wisłą lub po rodzinnym Roztoczu.