Blog

5 najbardziej traumatycznych sytuacji w pracy.

Oto zestawienie kilku najbardziej nieznośnych dla każdego pracownika sytuacji w życiu zawodowym. Oczywiście są wyjątki od reguły i niektórzy z nas sobie świetnie z nimi dobrze radzą. Prosimy o wasze rady, jak zachować się w poniższych sytuacjach?. 

Pierwszych kilka dni

Pierwsze kilka dni w nowym biurze zawsze wspominamy z uśmiechem. Większość z nas zastanawia się kiedy można wychodzić na przerwę, kto jest miły, a kto tylko miłego udaje. Te i podobne dylematy towarzyszą nam na początku każdej pracy. Potem stajemy się starymi wyjadaczami, którzy z pobłażliwym uśmiechem patrzą na zagubione spojrzenia nowych pracowników, ale pamiętajmy, że też na początku byliśmy nowi.

Dywanik u szefa

Im wyższa ranga człowieka, od którego dostajemy ochrzan, tym większa trauma. Wszyscy znamy przypadki, kiedy spontaniczny pokaz władzy zakończył sie nawet zwolnieniem pracownika, podczas jakiejś śmiesznej wizytacji, która wszystkim była potrzebna jak rybie rower. Nie zapomina się jednak tego, kiedy pierwszy raz zostajemy wezwani na dywanik. Nie to co po 5 latach pracy – wtedy możemy się uśmiechnąć, poklepać nowo zatrudnionego przełożonego po ramieniu i zasugerować, że: „dzięki za radę”.

Nadgodziny przy fakapie

O tak, znamy to wszyscy. Nagle niebo spada nam na głowę i wielki krwiożerczy potwór z napisem „nadgodziny”, wyłania się spod sterty biurowych papierów. Patrzy na Ciebie swoimi czerwonymi ślipiami i wiesz, że skończył się czas kiedy wracasz do domu rumiany i wypoczęty. Obiad zjesz o 16, wypijesz 10 kaw i spędzisz w firmie 12 godzin, żeby tylko pokonać tę bestię.

Ktoś ukradnie Ci pomysł

Pisaliście o tym w komentarzach. Znamy to! W domowym zaciszu, podczas weekendowego rozluźnienia albo w drodze do domu wpadniesz na genialną myśl. Dla twojej branży może on być równie błyskotliwy jak teoria Einsteina dla fizyki. Wyciągasz telefon i od razu dzwonisz do znajomego w pracy, opowiadając mu o problemie. Albo jeszcze lepiej, dajesz raport przełożonemu, który później idzie do góry i … I w rezultacie ktoś zbiera pochwały za Twój pomysł. Każdemu z nas zarzyło się chociaż raz i nikomu tego nie życzymy.

Zapomniałeś kanapek

Mała rzecz, ale czasami kluczowa dla naszego samopoczucia. Człowiek zły = człowiek głodny. Pamiętajcie – zawsze miejcie ze soba jedzenie. Nie wiadomo czy piekarnia przy firmie będzie otwarta. Jeśli już zapomnieliście – wszystkie inne okoliczności lubią nam przeszkadzać. Są takie dni, kiedy wszystko idzie źle. Pamiętajcie o prawach Murphiego.

pakiet-antystresowy