Blog

To Ty rządzisz swoją karierą – Constant Developement!

Trzy dni temu rozmawiałem z przemiłą Panią Basią. Mówiła o swoich sukcesach zawodowych i jednym z nich było zrobienie jakiegoś kursu księgowego. Powiedziała również, że jedyne czego żałuje to fakt, że nie udało jej się tego zrobić wcześniej. Mówię jej, że to świetnie i teraz czas na nią żeby zaczęła jako księgowa pracować. Zdziwiłem się, że nie spotkało się to z jej akceptacją. Potem mówię, że niech w takim razie zacznie robić studia, żeby mieć dodatkowo księgowe wykształcenie i wtedy żadna praca jej nie straszna. Pani Basia mówi na to, że ona jest już zbyt stara. Pani Basia ma 40 lat. Nie jest zbyt stara na żadne z powyższych – ani na kończenie studiów, ani na księgowe kursy, ani nawet na pracę, jako księgowa. Ponieważ bardzo Panią Basię lubię i jest niezwykle sympatyczną osobą chcę, żeby wiedziała, że może zostać kim tylko chce, niezależnie od swojego wieku. Ten tekst jest jej dedykowany. Karierę zawodową planujemy z wyprzedzeniem. To jest cała sztuka i problem w jej budowaniu. To jest główna zapora, na którą się napotykamy w naszym życiu zawodowym. Zupełnie inaczej wyglądałyby nasze życia, gdyby ktoś zapytał nas w pierwszym dniu pracy: – Masz niezbędne kwalifikacje? – Nie, dopiero teraz zdecydowałem, że zostanę dyrektorem eksportu. – To świetnie, witamy na pokładzie! Ale to bzdura, jak można zatrudniać kogoś bez doświadczenia, umiejętności? Nie można, dlatego trzeba nieco wcześniej o tym zadecydować. Często spotykam ludzi, którzy mówią że już jest na coś za późno, ale gdyby zaczęli 4 lata temu to teraz… No właśnie. Jutro to dziś, tyle że jutro – powiedział ktoś mądrze, mam tylko nadzieję, że nie był to Paulo Coelho. To ty musisz być osobą, która przyjmuje samą siebie do pracy za powiedzmy 3 lata. Więc przeprowadź ze sobą powyższą rozmowę, tylko nie olewaj wymogów, ale się nad nimi zastanów. Wymyśl sobie trzy rzeczy, które chciałbyś robić. Zastanów się co już masz, czego Ci brakuje i ile czasu i energii potrzebujesz, żeby to zdobyć. A potem zacznij realizować którąś z opcji. Brzmi niesamowicie prosto. Nie jest. Sama zasada jest działania jest do zrozumienia dla każdego, ale zrealizowanie zamierzonego planu nie zawsze jest łatwe. Żeby nadrobić braki w wykształceniu będzie trzeba spędzić godziny w szkole, na kursach. Może trzeba będzie podjąć staż, bezpłatne nadgodziny, użerać się z ludźmi, którzy utknęli w którymś punkcie swojej kariery i teraz sfrustrowani, starają się uniemożliwić realizację planów innych ludzi. Jedno jest pewne – będzie warto. Po pierwsze dlatego, że nawet jeśli nie uda Ci się osiągnąć zamierzonego celu (nie zakładaj tego, ale weź to pod uwagę) to i tak będziesz dużo dalej, niż na początku. Dodatkowo – zakładam, że dziedzina, w której chcesz się realizować jest dla ciebie interesująca – tak więc czas wykorzystany na rozwój, będzie czasem rozrywki. To jest zresztą chyba jedna z najważniejszych zasad rozwoju osobistego – musi on sprawiać przyjemność. Nie da się być w czymś dobrym, jeśli się w tym nie szkolimy. Nie da się czegoś robić regularnie, jeśli nie sprawia nam to przyjemności. Tak więc naszą karierę zawodową, oprzyjmy na pasji. Kolejna ważna zasada dotycząca ciągłego rozwoju: wszystko się zmienia. Sorry, takie mamy czasy: czymkolwiek się zajmujesz, zawsze znajdzie ktoś kto jest w tym od ciebie lepszy. Każda praca wymaga od nas rozwijania umiejętności, przystosowywania się do nowego środowiska. Jeśli jesteś programistą – zmieniają się języki programowania, biblioteki danych, itp. Jeśli księgową, zmieniają się przepisy; handlowcem – zmieniają się produkty, sposoby prowadzenia negocjacji, itp. Zmienia się wszystko wokół nas i żeby być na bieżąco nie możemy spać. Tak więc nie ma co się martwić, że nie będziemy się rozwijali – to jest wymóg konieczny, żeby zajmować się czymkolwiek. Problemem jest to, żeby kontrolować zmiany, które w nas zachodzą i żeby nabierały one określonego kierunku. Dlatego potrzebujemy celu – żebyśmy wiedzieli co potrzebujemy zmieniać. Wracając do Pani Basi – czego ona nie rozumie? Przede wszystkim tego, że praca na bardziej prestiżowych stanowiskach nie jest wcale trudniejsza. To jest główna blokada, która przed nią stoi. Prestiżowe stanowiska wymagają często więcej pracy, większej odpowiedzialności, wyższych kwalifikacji, ale z reguły nie są trudniejsze. Każdy może je zajmować. Czasami to kwestia tupetu. Druga rzecz, którą pomija Pani Basia to fakt, że za 5 lata będzie mogła pluć sobie w brodę, że gdyby teraz zaczęła studia, to miałaby obecnie tytuł eMGieeRa. Czy mówię, że każdy powinien podjąć studia? Absolutnie. Mówię tylko, że dopiero za pięć lat będziemy mogli czerpać korzyści z postanowień, które podjęliśmy dziś, co do naszej przyszłej kariery zawodowej. Serdecznie pozdrawiam Panią Basię i mam nadzieję, że niebawem będzie mogła w pełni realizować się w swojej pracy. Forłarduj duitowi