Tag Archives: test charakteru

Czy mowa ciała działa?

Mowa ciała uznawana jest za nowy język, który wielokrotnie przekazuje nam więcej komunikatów niż słowa. Zapewne niejednokrotnie biorąc udział w rozmowie rekrutacyjnej zastanawialiście się, co na wasz temat myśli rekruter, o czym świadczy jego mowa ciała? A może sami staraliście się kontrolować swoją mimikę, opanowywać gesty lub pod żadnym pozorem nie krzyżować rąk? Przecież każdy szanujący się rekruter potrafi wyczytać z naszej mowy ciała to kiedy zmyślamy, kiedy jesteśmy niepewni lub kiedy kiedy chcemy go oszukać. Prawda? Otóż nie może tego zrobić, ponieważ mowa ciała nie zawsze działa.

CVexpert obali kilka najpowszechniejszych mitów dotyczących komunikacji niewerbalnej!

1. Jeżeli patrzysz w prawo, to na pewno kłamiesz!

To najbardziej popularny mit, który przez wiele lat był wyznawany nawet przez szanowanych badaczy mowy ciała. W efekcie nikomu nie udało się potwierdzić teorii mówiącej o tym, że jeżeli zerkamy w lewą stronę, to świadczy to o odpamiętywaniu z przeszłości wydarzeń, które miały miejsce, a jeżeli nasze gałki zwrócone są w prawą stronę, to tworzymy nowe obrazy, które nigdy nie miały miejsca.

2.Obserwuję Cię i wiem, że kłamiesz!

Panuje przekonanie, że obserwując jedynie zachowania niewerbalne możemy zauważyć czy ktoś kłamie, czy nie. Badania dowodzą, że człowiek jest w stanie rozpoznać kłamstwo jedynie w 53 % przypadków. Doskonale obrazują to badania Paula Ekmana i Maureen O’Sullivan. Naukowcy przebadali 20 tysięcy osób pochodzących z różnych środowisk, w tym także pracowników Secret Service, FBI, prywatnych detektywów,psychologów. Ze wszystkich 20 000 badanych, jedynie 53 osoby potrafiły w 80 % rozpoznać kłamstwo posługując się wiedzą dotyczącą mowy ciała, sposobów mówienia i ekspresji mimicznej.

3. Krzyżujesz ręce, jesteś zamknięty!

Kolejny mit wyznawany przez miliony, nie ma żadnego naukowego potwierdzenia. Uważa się, że jeżeli ktoś krzyżuje dłonie na piersiach, to jest to oznaka jej zamknięcia na rozmówce. Nic bardziej mylnego. Ten gest ma on na celu zwiększenie poczucia pewności siebie oraz komfortu. Istnieje też szansa, że naszemu rozmówcy jest po prostu zimno.

4. Patrzysz w oczy? Mówisz prawdę!

Zapewne nie jeden z nas usłyszał chociaż raz magiczne „Spójrz mi w oczy i powiedz prawdę!”. Podobno oczy są zwierciadłem duszy. W tym jednak wypadku patrzenie w oczy nie świadczy o prawdomówności naszego rozmówcy. Może jedynie o dobrym wychowaniu. Jeżeli Twoje doświadczenia nijak ma się do tego, co napisałeś w CV, to patrząc w oczy rekrutera możesz otrzymać zaproszenie na kawę, ale na pewno nie pracę.

5. Zajmujesz dwa siedzenia? Na pewno jesteś kimś ważnym!

Wiele szkoleń i warsztatów z autopromocji próbuje przekonać swoich kursantów, że im więcej przestrzeni zajmujemy tym bardziej będziemy postrzegani jako osoby posiadające dużą siłę, moc, czy władzę. To bardzo niebezpieczne przekonanie, ponieważ próbując rozkładać się na wszystkich krzesłach wokół siebie możemy być postrzegani nie tylko jako osoby chaotyczne, ale także sztuczne.

"my słowianki wiemy jak użyć mowy ciała" Anna Grodzka

Bezpłatny staż. Praca dla frajera czy test charakteru?

Nie ma co kpić z darmowych staży. Pracodawcy muszą przecież porównać 10 osób i zatrudnić tę, która wykaże najlepsze predyspozycje do pracy. Młodzi ludzie, którzy pracują za darmo powinni jeszcze być wdzięczni za możliwość nauki. I w zasadzie to dla pracodawcy są kosztem, bo zużywają prąd, kawę i marnują czas doświadczonych etatowych pracowników. Dziwię się jeszcze, że firmy prowadzą tego rodzaju charytatywną działalność, być może w przyszłym roku dofinansowywał je będzie Jurek Owsiak. Dobra, rozpędziłem się. Bądźmy ludźmi poważnymi i odpowiedzialnymi. „Uczesanymi i przezornymi”. Potraktujmy temat poważnie. Co faktycznie daje nam bezpłatny staż? Doświadczenie zawodowe – nie sądzę. Wielokrotnie trafiały do mnie do zatrudnienia osoby z ukończonym tygodniowym, miesięcznym, 3 miesięcznym, a w jednej ekstremalnej sytuacji półrocznym bezpłatnym stażem. W jednym wypadku traktowałem taką aplikację poważnie i to nie ze względu na staż, ale raczej z uwagi na cechy osobowościowe kandydata. Nie da się zdobyć doświadczenia zawodowego w trzy miesiące. Możliwość rozwoju – jako barista. Nikt nie powierza stażystom poważnych zadań. Selekcja dokumentów, parzenie kawy, segregowanie szafek, wykonywanie pracy prostych prac, których nikt inny nie tknie. Jeśli chcemy się czegoś nauczyć nie potrzebujemy do tego stażu. Prawdę mówiąc żaden rozsądny pracodawca nie zaproponuje osobie, której nie ufa odpowiedzialnych zadań. Powód jest prosty – nad stażystami nie ma żadnej kontroli. Jedyne co można im zrobić to wystawić negatywną opinię po zakończeniu pracy. Nie można posłać takiej opinii do innych firm, w zasadzie więc ex-stażysta musiałby być szalony, żeby pokazywać ją potencjalnym pracodawcom, którzy dla odmiany zaproponowaliby wynagrodzenie. Szansę na karierę – tę mamy w firmach, w których pracodawcy inwestują w swoje kadry. Każdy pracownik jest ryzykiem, inwestycją. Każda firma zdaje sobie z tego ryzyka sprawę. Jeśli za coś nie płacimy, nie szanujemy tego. Nie ma więc co oczekiwać, że zaimponujemy komuś pracą za darmo chyba, że to najlepsza kancelaria prawna na Wall Street: Możliwość nawiązania kontaktów – i to jest jedyna, naprawdę jedyna korzyść z bezpłatnego stażu. Możemy zaprezentować się jako osoba, której poszukuje pracodawca. Możemy poznać specjalistów z branży i możemy zdobyć zaufanie współpracowników, zdobywając tym samym przewagę, nad innymi kandydatami. Kontakty są bezcenne, tak więc nie można tutaj w żaden sposób ich wycenić. Zatrudnienie – to nie jest korzyść z bezpłatnego stażu. Dlaczego nie? Bo przynajmniej 50% firm, które staże oferują, nie przewiduje przyszłego zatrudnienia stażystów. To jest korzyść, którą możemy wynieść z kontaktów, które nawiązaliśmy. Jeśli faktycznie spodoba się komuś nasza osoba, to dostaniemy pracę. Jak jednak wiadomo, łaska Pańska na pstrym koniu jeździ. Dlatego apeluję do wszystkich, którzy rozważają pracę za darmo – zastanówcie się 10 razy, zanim zdecydujecie się przedłużać swój proces rekrutacji o miesiąc (albo i dłużej!), czy możecie liczyć potem na zatrudnienie i jak bardzo potrzebujecie kontaktów. Jeśli bilans zysków/strat wychodzi pomyślnie – pracujcie za darmo. W przeciwnym wypadku lepiej udać się do dobrego konsultanta kariery z pewnością, że znajdziemy pracę, za którą dostaniemy pieniądze. Źródło: Junior Brand Manager