Blog

Sposoby na przeżycie majowego weekendu

Przed nami długi majowy weekend, czyli to, co każdego porządnego pracownika przeraża bardziej niż wizyta teściowej. I nie ważne, czy spędzicie go wraz z podirytowanym małżonkiem, gromadką rozbrykanych dzieci, czy jako single w towarzystwie innych młodych i niezależnych. Jakoś te trzy (w tym roku na szczęście majówka wypada w weekend) wolne dni trzeba przeżyć.

Poniżej kilka propozycji na spędzenie majowego weekendu.

Wypad za miasto

Istnieje duża szansa, że pierwszy majowy weekend będzie na tyle ciepły ( o ile nie postanowi spaść snieg), że spokojnie będziemy mogli odpoczywać na tzw. „łonie natury”. Jeżeli dysponujemy domkiem w górach, na wsi, nad jeziorem, morzem, czy chociażby w Pcimiu Dolnym, to wspaniale! Pakujemy samochód, towarzyszy niedoli i ruszamy! Jeżeli nie dysponujemy, to na pewno posiadamy znajomych, którzy chętnie zabiorą nas ze sobą, albo udostępnią chatę (przecież czasem trzeba przewietrzyć). Plusy: brak dostępu do internetu, czasem nawet brak zasiegu pozwoli nam przez 3 dni nie odbierać maili i uprawiać biegi przełajowe w poszukiwaniu sieci.

majówka 2

Majówka w mieście

Jeżeli sami nie dysponujemy domkiem na odludziu lub znajomymi z kluczami do niego, możemy skorzystać z uroków miejsca, w którym mieszkamy. Wolne dni, to doskonała okazja do nadrobienia zaległosci towarzyskich. Wspólne grille, w trakcie których panowie piją piwko i narzekają na żony, panie przygotowują strawę i narzekają na mężów, a dzieci nie narzekają na nic, tylko rozbijają sobie kolana w trakcie rozgrywek piłkarskich, to świetna okazja do odstresowania się i odświeżenia starych znajomości. Single w tym czasie mogą znów poczuć studencki zew wolności i ruszyć w miasto! Na leczenie kaca i retrospekcje iście młodzieńczych szaleństw mamy aż o jeden dzień dłużej…

majowka3

Domowe zacisze

Spanie do południa zamiast zrywanie się skoro świt wraz z pierwszym dźwiękiem znienawidzonego budzika? Zamiana biurowego outfitu na kapcie i rozciągniętą pidżamę? Oglądanie w laptopie nie znanych i (nie)lubianych tabelek i wykresów, a najnowszych odcinków „Gry o tron”? Żywienie się parówkami, popcornem i lodami, a nie biurowymi ekologicznymi, modnymi i zupełnie pozbawionymi smaku sałatkami? Bądźmy ze sobą szczerzy, kto o tym nie marzy?! Single wyłączają telefony i facebooka, a małżonkowie wysyłają rodzinę do teściowej. Od tej pory… home is my castle!

Nie ważne, którą z opcji wybierzecie 4. maja znów będzie poniedziałek, a wy powrócicie do pracy zmęczeni jak zawsze 😉