Blog

Kasa czy satysfakcja z pracy? Pieniądze to nie wszystko ale wszystko bez pieniędzy to …

  To oczywiste: satysfakcją nikt się nie najadł. Zadziwiające jest jednak to jak często składnik jakim jest wynagrodzenie, przeciwstawia się satysfakcji finansowej. Skończmy z tym i powiedzmy to głośno: pieniądze są niezbędne dla satysfakcji. Dlaczego tytuł jest mylący? Wiele osób zastanawia się, jakie pozytywy może znaleźć dla tego, co robi pomimo, że kasa jest słaba. Szukamy jakiegoś usprawiedliwienia dla tego, co robimy. Spokojnie, to też jedna z form szukania w pracy satysfakcji.   Ale po kolei. W pracy spędzamy jakąś połowę życia. Plus minus, zależy od tego, kto jak jest „robotny” jak mawia babcia Krystyna. Warto więc zastanowić się: co tak naprawdę nas kręci. Spędzić 20 lat, w firmie, w której nie czujemy się dobrze, brzmi, jak zmarnować sobie życie. Naukowcy są tutaj bezwzględni i wyłonili najważniejsze czynniki, które mają satysfakcję z pacy zapewnić.   1. Wynagrodzenie 2. Awans 3. Nadzór 4. Natura pracy 5. Właściwości współpracowników   Brzmi to sucho i nieprzyjemnie, ale to najważniejsze czynniki wpływające na nasze zadowolenie z miejsca, w którym pracujemy, wyłonione przez amerykańskich naukowców. Najzabawniejsze jest to, że dwie pierwsze pozycje znaczą mniej więcej tyle co: najważniejsza jest kasa, a potem liczy się to czy mogę tutaj dostać więcej kasy. I trzecia zdumiewająca pozycja: czy ktoś mnie pilnuje? Oczywiście to uproszczenie do banału. Ale pokazuje pewne zależności.  an   Jeśli chodzi o nadzór okazuje się bowiem, że niektóre osoby osiągają większą satysfakcję z pracy, kiedy właśnie są pilnowane. Chodzi tu raczej o formę kontroli pracowników, a nie o kontrolę per se. Natura pracy odnosi się raczej do warunków i godzin, niż do naszych upodobań. A ostatnia pozycja jest raczej oczywista. Sprowadza się mniej więcej do złotej myśli Wilde’a: „W dobrym towarzystwie wszyscy mają dokładnie te same opinie”. A może nie do końca do niej?   Pojawia się zasadnicze pytanie. Gdzie w całej satysfakcji jest coś osobistego, coś naszego, pasja, zapał do pracy, zainteresowania? Czy amerykańscy naukowcy sprawdzili dokładnie wszystkie czynniki od strony korpo – notarialnej, ale nie uwzględnili tej bardziej ludzkiej cząstki? Może faktycznie dla naszej satysfakcji z pracy najważniejsze są pieniądze?   Uważam, że są kluczowe, ale bez odpowiedniego zaangażowania, dobre zarobki przy nudnej pracy, to najkrótsza droga do wypalenia zawodowego. Rozmawiałem ostatnio ze znajomym, którego wuj jest notariuszem. Mówi on do mnie (znajomy, nie wuj znajomego): „w branży jest kryzys, bieda, nie ma sensu tam już się pchać, mówię więc że mi przykro. On na to: „mój wuj zarabiał 100 tysięcy, teraz zarabia tylko 30, niesamowita bieda.” Znam średnie zarobki w Polsce, więc nieśmiały uśmiech zaczął błąkać się na mojej twarzy i miałem nadzieję, że opowiada mi anegdotę. Śmiechem wybuchnąłem dopiero, kiedy widząc moje niezdecydowanie, dodał płaczliwym tonem: „no spróbuj zrozumieć tego człowieka!” Myślę, że rozumiem.   Bez względu na to czy znajomy przekazał mi dokładne zarobki swojego wuja, czy nie, jest to idealna sytuacja opisująca pracę dla samych tylko pieniędzy. Można zarabiać dużo i nie cieszyć się z życia, wykonując coś, co nie sprawia nam żadnej przyjemności. Jeśli tak jest, trzeba szukać. Szukajmy pracy, która nam się podoba i możliwie daje jak najwięcej kasy, nie pozwólmy sobie na bycie owym notariuszem, którego życie nagle legło w gruzach.     satysfakcja_440
  • Pracowników, którzy deklarują, że do pracy motywują ich tylko pieniądze i podwyżki, należy omijać szerokim łukiem. Pieniądze, które otrzymują cieszą ich przez moment. Ta chwila jest krótka, a po jej upływie oczekują jeszcze więcej. Zaczynają nerwowo rozglądać się wokół. Błagalnie zerkają na szefa i z wypiekami na twarzy penetrują rynek
    pracy, poszerzając sieć kontaktów z headhunterami. W ten sposób firma musi
    użerać się z gotowym produktem, w postaci dobrze wynagradzanego frustrata:)
    Pozdrawiam

    • Tu pojawia się rola HR który powinien skonstruować optymalny model motywacyjny. Dobrze skonstruowany system motywacyjny oparty nie tylko na „kasie” pozwoli utrzymać produktywnego pracownika. Motywowanie tylko kasą działa krótkoterminowo i tu się z Panią zgadzam. To, że pracownik szuka nowych możliwości poza firma jest znakiem dla pracodawcy, że coś jest nie tak z organizacją. Nie szukajmy winy w pracownikach. Mają prawo do wolnego wyboru pracodawcy. Rynek jest otwarty. Trzymanie kogoś na siłę i opłacanie go (jak piłkarza polskiej ekstraklasy) działa na nie korzyść pracodawcy i pracownika (jest przepłacony – rynek oferuje niższe stawki).