Blog

Rozmowa kwalifikacyjna przez telefon?

Technologia skraca dystans. Niejednokrotnie wiąże się to jednak z dużą dawką stresu. Rozmowa kwalifikacyjna przez telefon bywa jak randka w ciemno: maksymalne emocje, a potem duże rozczarowanie. Wcale nie musi tak to się odbywać. Pracując jako rekruter setki razy przeprowadzałem takie rozmowy. Kluczem do sukcesu są praktycznie te same czynniki, które decydują podczas tradycyjnej rozmowy o pracę: możliwość poszukania, przygotowania oraz przećwiczenia. Rozmowy kwalifikacyjne przez telefon stają się coraz bardziej popularne. Standardem stały się już w firmach typu call center. W przypadku branży telemarketingowej sprawa zdaje się być oczywista. Dlaczego również inne branże dosięga największa zmora bezrobotnego/poszukującego nowej pracy? Po prostu wymóg cywilizacji oraz efekt uboczny dużego „przemiału” w agencjach pośrednictwa pracy. Mam dla Was kilka sugestii jak przeżyć rozmowę kwalifikacyjną przez telefon i przy okazji zdobyć pracę. Nie jest to wcale takie trudne. Telefoniczne rozmowy kwalifikacyjne służą przeważnie do przesiewu i zawężenia liczby pasujących kandydatów. To Twój pierwszy kontakt z potencjalnym pracodawcą poza przesłanym CV. Rekruter będzie zwracał uwagę na sposób prowadzenia rozmowy, ton głosu, wszystko, co powie mu na ile jesteś profesjonalnym, a tym samym odpowiednim kandydatem na interesujące Cię stanowisko. To Twoja szansa na dodatkowy argument, który przybliży Cię do kolejnego etapu rekrutacji: rozmowy w tak zwanym realu.

Uśmiechaj się

Nikt tego nie zobaczy ale gwarantuje Ci, że rekruter usłyszy Twój uśmiech. Gdy się uśmiechamy podnosi się poziom naszej pewności siebie, łatwiej wtedy ukryć zdenerwowanie. Poza tym uśmiech sprawia, że jesteś postrzegany jako pozytywna osoba. Podczas rozmowy zadbaj o kawałek przestrzeni, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał. Odgłosy ulicy i krzyki dzieci uniemożliwiają obydwu stronom kontrolowanie przebiegu rozmowy. Jeżeli otoczenie, problemy z zasięgiem uniemożliwiają Ci konwersację lepiej ostatecznie poprosić o przełożenie rozmowy. Rekruter też człowiek i jest w stanie zrozumieć siły wyższe. Nie zapomnij o uprzejmościach. Nie ważne, że nie stoisz właśnie przed rekruterem, dobre maniery zawsze są mile widziane. Słuchaj uważnie swojego rozmówcy, staraj się nie przerywać aby wyrazić swoją opinię w danej kwestii. Nawet gdybyś miał rację, zostanie to odebrane jako nietakt. Jeżeli znasz wcześniej datę rozmowy, możesz się do tego spotkania odpowiednio przygotować. Przede wszystkim zrób sobie ściągę, wypisz kluczowe kwestie, które chciałbyś przekazać rekruterowi. Nie twórz jednak scenariusza rozmowy. Skrypt ograniczy Twoje możliwości oceny sytuacji oraz wrodzony talent do brylowania po tematach, w których jesteś przecież ekspertem.

Zadawaj pytania

Nie ma znaczenia, że to właśnie Ty jesteś przepytywany pod kątem stanowiska, na które aplikujesz. Jeżeli odrobiłeś zadanie domowe (odszukałeś informacje o firmie i pozycji) zadawanie pytań może okazać się kluczowe. Masz przecież do czynienia z osobą bardzo dobrze poinformowaną na temat sytuacji w branży oraz ogólnie na temat firmy, do której aplikujesz. Jeżeli spisałeś wcześniej pytania, którymi chcesz oczarować rekrutera staraj się nie brzmieć jakbyś je odczytywał. Dobrze mieć również przed sobą kalendarz, na wypadek otrzymania zaproszenia do wzięcia udziału w kolejnym etapie rekrutacji. Powodzenia!
Piotr Jabłoński

Piotr Jabłoński

Personal Brand Strategist / Career Consultant at Career & CV Experts
Wspieram profesjonalistów w podejmowaniu strategicznych decyzji, związanych z rozwojem kariery, budowaniem wizerunku i marki osobistej oraz skutecznym poruszaniu się po globalnym rynku pracy z wykorzystaniem mediów społecznościowych.

Wiem jak działają mechanizmy rządzące rynkiem pracy. Pracowałem jako headhunter/rekruter w firmach doradztwa personalnego (Search&Selection, Executive Search) i w wewnętrznym dziale HR (Integrator IT).

Przeprowadziłem ponad 200 procesów rekrutacyjnych na stanowiska specjalistyczne i zarządcze (średni i wysoki szczebel). Obecnie obserwuję rynek pracy z perspektywy moich klientów którzy się po nim poruszają.
Piotr Jabłoński