Blog

Rekrutacyjna ściema. Zadzwonimy do Pana! Dziś na warsztat idzie jeden z podstawowych problemów w relacji rekruter – kandydat. Brak informacji zwrotnej po rozmowie rekrutacyjnej. Wielu moich klientów ma bardzo złą opinię o standardach działania większości rekrutujących działających na polskim rynku. Dziwicie się? Mówimy tutaj o headhunterach czyli pracownikach agencji doradztwa personalnego, ale też pracownikach wewnętrznych działów HR. Baty zbierają głównie ci pierwsi czyli pracownicy agencji headhunterskich. Jedni i drudzy dużo obiecują, a niestety mało robią. Oczywiście każdy zapewnia feedback po zakończonym procesie rekrutacyjnym, określa termin zwrotnego kontaktu,  a potem telefon milczy. Mija  tydzień, potem miesiąc. Kandydat nie wie jak ma odbierać brak kontaktu, rodzi się frustracja i obniża poczucie własnej wartości. Jedni szukają winy w swojej prezentacji inni obwiniają rekrutujących za brak profesjonalizmu. Dlaczego tak się dzieje? Złoty strzał. W czasie trwania rekrutacji firma znalazła idealnego kandydata na to stanowisko i go zatrudniła. O tobie zapomniano bo po tracić czas na rozmowy skoro mamy już rekrutowanego człowieka. Myślenie krótkowzroczne. Obstawiam, duże prawdopodobieństwo tego, że jeśli świeżo rekrutowany nie przyjdzie do pracy lub zrezygnuje po tygodniu to będzie trzeba wrócić do pozostałych kandydatów biorących udział w procesie. Pytanie tylko czy będzie chciało ci się kontynuować rozmowy z taką firmą? Sprzedażowe zapętlenie. Żeby zrozumieć istotę problemu trzeba spojrzeć z perspektywy drugiej strony. Pracownicy firm doradztwa personalnego to z reguły „konsultanci 360” którzy pełnią rolę handlowców.  Odpowiadają za pozyskanie zlecenia rekrutacyjnego, a potem zajmują się jego realizację.  Jeśli pojawia się sprzedaż to jej nieodłącznym elementem jest realizacja celów sprzedażowych. Na swoje wynagrodzenie trzeba przecież zarobić. Im wyższa podstawa wynagrodzenia tym więcej tych rekrutacji trzeba miesięcznie „zamknąć”. Jak mawiają hipsterzy: „Hajs musi się zgadzać!”. I tu pojawia się problem związany z utrzymaniem wysokiego standardu realizacji usługi i co za tym idzie brakuje czasu na informację zwrotną dla kandydata. Trzeba przecież zaczynać kolejny projekt! W efekcie w pogoni za realizacją targetów, hh traci kontrolę nad jakością usługi. To krótkowzroczne myślenie niestety jest standardem na rynku. Nie twierdzę, że robią tak wszyscy w branży bo to byłoby krzywdzące. Istnieją firmy które cenią utrzymanie wysokiego poziomu realizacji  i dla nich informacja zwrotna dla kandydata jest priorytetem. Te firmy mają świadomość, że ta osoba która dzisiaj jest kandydatem w przyszłości może być jej klientem. Przedłużający się proces decyzyjny. Rekrutujący określa termin informacji zwrotnej po czym telefon milczy. Często jest związane z przedłużającym się procesem decyzyjnym po stronie klienta zlecającego proces rekrutacyjny lub managera liniowego. Oczywiście obowiązkiem rekrutera powinno być poinformowanie kandydata o takim stanie rzeczy. Tutaj pojawia się kwestia organizacji pracy i mocy przerobowych. Krótka pamięć. Pracując przy wielu projektach rekruter w natłoku zadań zapomina o tym, żeby dać feedback kandydatowi. Może nie robić tego celowo. Jest tylko człowiekiem. Kandydat w zawieszeniu. Rekrutujący wie, że Kandydat biorący udział w rekrutacji został odrzucony, ale chce zaangażować tego samego kandydata do innej rekrutacji której startu nie jeszcze nie jest pewien. Finalnie projekt nie wypala kandydat idzie w zapomnienie. Olewka. Po co dawać feedback skoro równie dobrze można olać kandydata i o nim zapomnieć. Zaoszczędzony czas można przeznaczyć przecież na kawę lub przejrzenie facebooka. Delegowanie. Zdarza się, że obowiązek udzielenia informacji zwrotnej kandydatowi jest delegowany innym pracownikom w dziale. Z reguły tym mniej doświadczonym którzy podobnie jak ci wyżej olewają temat bo po co dziękować outsiderom? Są przecież ważniejsze rzeczy do zrobienia. Reasumując: Problem leży w standardach działania i organizacji pracy. Niestety w większości przypadków główną rolę odgrywa czas który bezpośrednio związany jest z kasą. Rekrutujący zapominają, że ich klientem w każdej rekrutacji zawsze jest kandydat. Idealistyczny frazes? Może. Świat jest mały i za pewne prędzej czy później obie strony będą miały okazję spotkać się, ale w trochę innych okolicznościach. Rozwiązaniem może być jasna informacja podczas spotkania, że brak kontaktu w ciągu określonego czasu będzie wiązał się z odpowiedzią negatywną. Wtedy kandydat ma jasność sytuacji i wie na czym stoi. Ja też nie jestem bez winy. Zdarzało się, że nie dawałem informacji po procesie rekrutacji kandydatom. Do pewnego momentu. Zadzwoniłem kiedyś do kandydata który idealnie pasował do projektu rekrutacyjnego który wtedy prowadziłem. Okazało się, że ta osoba uczestniczyła w rekrutacji 2 lata wcześniej kiedy pracowałem w innej firmie. Niestety nie dostała informacji zwrotnej mimo, że obiecywałem, że na pewno się odezwę. Domyślacie się jaki był finał tej historii? Rada dla rekrutujących: Korzystajcie z systemów ATS które umożliwiają udzielenie masowych informacji zwrotnych w łatwy sposób. Myślcie perspektywicznie. Świat jest mały. Rada dla kandydatów: Jeśli rekruter nie odzywa się w umówionym terminie to sami się z nim skontaktujcie z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Macie do tego prawo. Możecie też odpuścić temat i obsmarować dupę odpowiednim osobom lub firmom na branżowych forach internetowych. Z buractwem trzeba walczyć. Niech spece od PR martwią się jak załagodzić sytuację i usunąć wpis.    
Piotr Jabłoński

Piotr Jabłoński

CEO & Founder & Career Consultant at Career & CV Experts
Były rekruter, zdobywał doświadczenie w firmach doradztwa personalnego i w wewnętrznych działach HR. Przeprowadził ponad 200 procesów rekrutacyjnych na różne szczeble stanowisk dla polskich i międzynarodowych organizacji.

Szum informacyjny, brak wiedzy kandydatów na temat mechanizmów rządzących rynkiem pracy w epoce mediów społecznościowych oraz kłopoty w komunikacji na linii: kandydat - rekruter - pracodawca, zainspirowały go do przejścia na „trzecią stronę mocy” i założenia firmy doradczej Career & CV Experts (http://cvexpert.pl/). Gdzie wraz zespołem Konsultantów od ponad 5 lat, skutecznie wspiera swoich Klientów w podejmowaniu strategicznych decyzji, związanych z rozwojem ich karier oraz efektywnym poruszaniu się po rynku pracy.

Wierzy, że gdyby przynajmniej połowa kandydatów, którzy nie otrzymali obiecanej informacji zwrotnej od rekruterów, zamiast obrażać się na nich, nagłośniłaby sprawę w mediach społecznościowych, to zjawisko szybko przestałoby istnieć.
Piotr Jabłoński
  • Ola

    To przykre do czego usza nas pędzący czas….Niemniej jednak informacja zwrotna jak wspomniał autor jest kapitałem zebranym na przyszłość. Nie trzeba do tego mieć szczególnego syemu informatycznego oprócz zwykłego maila. Mając adresy wpisane w skrzynce i standardowy zwrot dziekujący kandydatom za udział w rekrutacji, można zagwarantować nie tylko profecjonalną obsługë oszczedzajaca czas rekrutera jak i kandydata. Przeciez wszyscy czekajacy na odpowiedź szukają pracy, moźliwe nawet że w trakcie rozmowy padną dwuznaczne słowa przejawiajæce obietnicę rekomendowania bezpośrednio u nowego przełożonego. Takim to spobem kandydat może zrezygnować z innej propozycji i tym samym zostać na przysłowiowym „lodzie”.