Blog

Palący problem – przywileje dla palaczy w miejscu pracy?

Codziennie, równo co godzinę, niezależnie od pogody i obciążenia pracą, zakłada kurtkę i wychodzi „zaczerpnąć powietrza” na zewnątrz. Wraca po kilkunastu minutach, wciąż w oparach dymu tytoniowego i nie zważając na kwaśne miny kolegów, robi swoje. Znasz ten typ? A może sam nim jesteś? Palacze w pracy to coraz częściej temat kontrowersyjny i niewygodny. Zarzuca się im, że często korzystają nawet z podwójnego czasu przerwy przysługującej w ciągu dnia, przez co osoby niepalące czują się poszkodowane. Miłośnicy dymka bronią się i twierdzą, że na fajce omawia się najważniejsze sprawy biznesowe, a do biurka wraca z zupełnie nowym pomysłem na rozwiązanie ważnego problemu. No i te znajomości… Jak jest naprawdę? Dlaczego przeszkadzają? To wydaje się być całkiem proste. Kiedy w dziale mamy samych palaczy, problem nie jest aż tak widoczny, jednak jeśli znajdzie się tam również osoba niepaląca, wyliczenia mogą być dla niej bardzo krzywdzące. Załóżmy, że pracownikowi przysługuje 30 minut przerwy, którą najczęściej wykorzystuje na obiad. Jeśli nie pali, to zazwyczaj będzie jedyna okazja do przerwania pracy w ciągu dnia. Oczywiście według zasad pracy, przerwy na papierosa powinny być odliczane od wyjścia na lunch, jednak w praktyce często tak nie jest, szczególnie jeśli pali sam przełożony. Przyjmując, że każdy papieros to 10 minut (w końcu trzeba zjechać z ostatniego piętra biurowca…), osoba zaciągająca się średnio co godzinę może zyskać nawet 80 minut! Jeśli myślicie, że z przyzwoitości jada w domu, to raczej nie macie racji 😉 Oczywiście można powiedzieć, że niepalący też mają mnóstwo sposobów na „kradzież” służbowego czasu, np. siedząc na Facebooku, plotkując ze znajomymi z sąsiedniego działu, czy wychodząc do sklepu. Śmiało można jednak powiedzieć, że palenie nierzadko jest widziane jako najbardziej naturalny odpoczynek od pracy. W końcu co poradzić na nałóg, prawda? Polecenie służbowe – rzucić? Wszystko ma jednak drugą stronę medalu. Chociaż przedsiębiorstwa raczej nie decydują się na wystosowanie oficjalnej komunikacji, która potępiałaby palenie w trakcie pracy, coraz częściej widać nieco subtelniejsze formy walki z taką sytuacją. Organizowane są specjalne programy pomagające uzależnionym pracownikom rzucić palenie. Niektórzy działają bardziej radykalnie – likwidują popularne kiedyś firmowe palarnie, jednak wszyscy wiedzą, że na najbardziej opornych to nie zadziała. Najskuteczniejsze jest chyba nieoficjalnie rozpowszechnianie się popularnego przekonania, że palenie wyszło już z mody, a zastąpiła je chęć dbania o zdrowy tryb życia i uprawianie sportu. W końcu refinansowany jest Multisport, a nie paczka fajek. Pal z klasą A co z samymi palaczami? Jeśli do nich należysz, zastanów się, czy nie nadużywasz swobody, którą dostajesz od wyrozumiałego pracodawcy. W końcu chcesz żyć dobrze ze swoimi kolegami – obserwuj, czy Twoje wyjścia na papierosa nie są dla nich powodem do frustracji. Nie chodzi tylko o czas. Nałogowy palacz, który jest przyzwyczajony do zapachu dymu tytoniowego, może nie zauważyć, że przynosi nieprzyjemną woń również do sali konferencyjnej. Warto zadbać o to, żeby w kieszeni zawsze mieć odświeżacz do ust lub miętówki. Nie chcesz dopuścić do sytuacji, w której ktoś będzie zmuszony do subtelnego zwrócenia Ci uwagi (np. bezpośredni przełożony). Nie podlega wątpliwości, że polityka firmy odnośnie palenia papierosów to być może nie kluczowa, ale dość istotna kwestia dla pracowników – zarówno palaczy, jak i niepalących. Jeżeli pojawia się problem na tym tle, nie należy go ignorować i wspólnie pracować nad rozwiązaniem. Stworzenie przejrzystych zasad to też ciekawe wyzwanie dla działów HR. Może warto je wdrożyć?
Piotr Jabłoński

Piotr Jabłoński

CEO & Founder & Career Consultant at Career & CV Experts
Były rekruter, zdobywał doświadczenie w firmach doradztwa personalnego i w wewnętrznych działach HR. Przeprowadził ponad 200 procesów rekrutacyjnych na różne szczeble stanowisk dla polskich i międzynarodowych organizacji.

Szum informacyjny, brak wiedzy kandydatów na temat mechanizmów rządzących rynkiem pracy w epoce mediów społecznościowych oraz kłopoty w komunikacji na linii: kandydat - rekruter - pracodawca, zainspirowały go do przejścia na „trzecią stronę mocy” i założenia firmy doradczej Career & CV Experts (http://cvexpert.pl/). Gdzie wraz zespołem Konsultantów od ponad 5 lat, skutecznie wspiera swoich Klientów w podejmowaniu strategicznych decyzji, związanych z rozwojem ich karier oraz efektywnym poruszaniu się po rynku pracy.

Wierzy, że gdyby przynajmniej połowa kandydatów, którzy nie otrzymali obiecanej informacji zwrotnej od rekruterów, zamiast obrażać się na nich, nagłośniłaby sprawę w mediach społecznościowych, to zjawisko szybko przestałoby istnieć.
Piotr Jabłoński