Blog

  O roli zdjęcia kandydata w procesie rekrutacji. Temat  kontrowersyjny bo potencjalny pracodawca w świetle prawa nie może domagać się fotografii kandydata w prowadzonym procesie rekrutacyjnym. W Europie zachodniej, gdzie dominuje wielokulturowość to standard. Jak jest w kraju nad Wisłą? Sprawdźcie co o tym sądzi portrecista i konsultant ds. budowania wizerunku. W przeszłości manager w agencji PR – Mirosław Barbachowski. Efekt pierwszego wrażenia Niestety od tego nie da się uciec. Czegokolwiek byśmy nie deklarowali wygląd zewnętrzny ma ogromny wpływ na to jak będziemy postrzegać poszczególne osoby. Wychowani przez media,  filmy, czy nawet zabawki mamy silnie wykształcone wzorce wyglądu i stereotypu postrzegania ludzi. O tym czy dana osoba jest atrakcyjna czy interesująca, podświadomie jesteśmy sobie wyrobić pogląd już przy pierwszym spojrzeniu, a zmiana tej pierwszej opinii często nie jest taka łatwa i zazwyczaj wymaga czasu. Ładni ludzie wydają się sympatyczniejsi, uśmiechnięci bardziej uczciwi, a im osoby bardziej do nas podobne tym wydają się atrakcyjniejsze. Nie wchodząc w bliższe relacje jesteśmy w stanie wydać osąd, że „źle komuś z oczu patrzy”. Jak się to ma do procesu rekrutacji? Pozornie wydaje się, że najważniejsze są kompetencje, to jaką mamy wiedzę i jakie doświadczenie, co do tej pory osiągnęliśmy. Proces rekrutacji jest jednak złożony i nie tak idealny jak byśmy czasami chcieli. Należy pamiętać, że najpierw do osób rekrutujących trafia CV, gdzie często wymaganym elementem są zdjęcia kandydata (i to nie koniecznie na stanowiska recepcjonistek witających gości). To właśnie zdjęcie jest pierwszym etapem oceny. To na fotografię  najpierw pada wzrok rekrutera, który decyduje „co komu z oczu patrzy”. Kto przejdzie do kolejnego etapu przy porównywalnych kompetencjach? Zapewne osoba której wizerunek będzie bardziej zgodny z oczekiwaniami co do poszukiwanego kandydata.  Jak więc idealny kandydat powinien wyglądać, zważywszy że pokazany jest tylko jego portret? Na to oczywiście nie ma prostej odpowiedzi, ponieważ na różne stanowiska potrzebni są różni ludzie, a zdjęcie w CV nie może odbiegać od wykształconych już wyobrażeń pracodawcy. Inaczej na zdjęciu w CV powinna wyglądać kandydatka na recepcjonistkę czy kandydat do sprzedaży bezpośredniej a inaczej pracownik fizyczny. Zupełnie inny powinien być portret analityka finansowego lub księgowego a inny menadżera wyższego szczebla. Niestety zazwyczaj do CV trafia zdjęcie z paszportu, dowodu osobistego lub prawa jazdy, lub co się bardzo często zdarza wycięta główka z jakiejś imprezy, gdzie wg. naszego mniemania wyszliśmy wyjątkowo atrakcyjnie. Z takimi zdjęciach rzadko jesteśmy w stanie podołać konkurencji wizerunkowej a ponadto, co jest znacznie gorsze, pokazujemy swój lekceważący stosunek do potencjalnego pracodawcy. Jakie kompetencje ma osoba, które aplikuje na stanowiska dla profesjonalistów, a nie jest w stanie przygotować dobrze CV wraz ze zdjęciem? Już na pierwszej stronie występuje dysonans z deklarowanymi profesjonalnymi kompetencjami a nieprofesjonalnie przygotowanym dokumentem. Jaki jest więc ten standard zdjęcia do CV? O ile jest wzorzec dla zdjęcia paszportowego czy do dowodu, to takiego szablonu dla CV nie ma. Są jednak zasady, których (poza kilkoma wyjątkami np. dotyczącymi osób szukających pracy w działach  kreatywnych) powinniśmy się trzymać. Po pierwsze wystarczy, żeby było to zdjęcie portretowe. Możemy  przyjąć dowolność czy to ma być profil, półprofil lewy, prawy czy zdjęcie an face. Dobrze jednak, gdy wzrok osoby fotografowanej skierowany jest na odbiorcę zdjęcia (oczywiście są wyjątki, ale o tym może innym razem). Twarz powinna sprawiać wrażenie w miarę równo oświetlonej, a tło neutralne – zazwyczaj jasne, aczkolwiek przy osobach o jasnej karnacji i jasnych włosach można stosować tła ciemne. Kolory tła powinny być raczej zgaszone – najlepiej białe lub maksymalnie zbliżone do szarości. Należy też przestrzegać podstawowej zasady – zdjęcie do CV, to nie jest zdjęcie artystycznie i nie ma w nim miejsca na kreatywne filtry instagrama lub przekontrastowane zdjęcia monochromatyczne. Wszelkie ingerencje cyfrowe w zdjęcie nie powinny być widoczne a retusz fotografii powinien być zrobiony naprawdę z dużym wyczuciem. Odbiorca fotografii nie może czuć się oszukany, ponieważ podważa to wiarygodność oferty. Dochodzimy teraz do istoty portretu. Czegoś co kryje się z detalach mimiki, a czego czasami nie potrafimy sami dokładnie określić. Objawia się to tym, że robiąc nawet kilkadziesiąt zdjęć jednej twarzy, z każdego zdjęcia można wyczytać coś innego. I tu jest rola dla dobrego portrecisty, który potrafi tak poprowadzić modela, aby wyciągnąć z jego twarzy wszystko to czego pracodawca może oczekiwać. Dobry portrecista musi umieć czytać twarze. Powinien też znaleźć sposób fotografowania odpowiedni dla danej osoby, nie tylko żeby wyglądała na zdjęciu lepiej, ale też żeby od pierwszego spojrzenia wzbudzała większe zaufanie. Są osoby, z którymi daje się to osiągnąć bardzo szybko. Czasami bywa jednak tak, że trzeba włożyć sporo trudu, aby udało „wyciągnąć” z fotografowanej osoby satysfakcjonujący efekt. Często niezbędna jest pomoc doświadczonej charakteryzatorki, która nie tylko zamaskuje niedoskonałości skóry, lecz także potrafi poprzez odpowiedni makijaż zmienić kształt i wyraz twarzy). Czy genialne zdjęcie zapewni nam pracę? Odpowiem, że nie. Ale znacząco jest w stanie podnieść szanse, zwrócić uwagę rekruterów, kiedy wybierane są osoby które będą mogły zaprezentować się osobiście. Szkoda pozbawiać się tej szansy dając do świetnego CV zdjęcie szkodzące wizerunkowi kandydata. PS. Na końcu procesu naboru jest czasami sytuacja, gdy po wyeliminowaniu kilkunastu lub kilkudziesięciu kandydatów, do najważniejszej osoby w firmie, która to właśnie zdecyduje o wyborze, trafia kilka wybranych CV z opisem z działu HR. Często ta osoba nie ma czasu ani ochoty zagłębiać się w szczegóły ofert poszczególnych kandydatów. Jak myślicie, na co najpierw zwróci uwagę? Mirosław Barbachowski

Mirek Barbachowski

W CV Expert zajmuje się realizacją portretów biznesowych. Od 1994 do 2000 roku prowadził agencję PR specjalizującą się w obsłudze podmiotów związanych z rynkiem kapitałowym. W 2002 roku profesjonalnie zajął się swoją pasją – fotografią. Jako świetny portrecista doskonale realizuje się w sesjach korporacyjnych i biznesowych. Dzięki własnym doświadczeniom zdobytym w reklamie i public relations doskonale potrafi wydobywać z fotografowanych twarzy pozytywne emocje i naturalny urok. Uważa, że w portrecie nawet mikro mimika decyduje o odbiorze osoby, dlatego do każdej sesji portretowej podchodzi bardzo indywidualnie i skrupulatnie.  
Piotr Jabłoński

Piotr Jabłoński

CEO & Founder & Career Consultant at Career & CV Experts
Były rekruter, zdobywał doświadczenie w firmach doradztwa personalnego i w wewnętrznych działach HR. Przeprowadził ponad 200 procesów rekrutacyjnych na różne szczeble stanowisk dla polskich i międzynarodowych organizacji.

Szum informacyjny, brak wiedzy kandydatów na temat mechanizmów rządzących rynkiem pracy w epoce mediów społecznościowych oraz kłopoty w komunikacji na linii: kandydat - rekruter - pracodawca, zainspirowały go do przejścia na „trzecią stronę mocy” i założenia firmy doradczej Career & CV Experts (http://cvexpert.pl/). Gdzie wraz zespołem Konsultantów od ponad 5 lat, skutecznie wspiera swoich Klientów w podejmowaniu strategicznych decyzji, związanych z rozwojem ich karier oraz efektywnym poruszaniu się po rynku pracy.

Wierzy, że gdyby przynajmniej połowa kandydatów, którzy nie otrzymali obiecanej informacji zwrotnej od rekruterów, zamiast obrażać się na nich, nagłośniłaby sprawę w mediach społecznościowych, to zjawisko szybko przestałoby istnieć.
Piotr Jabłoński
  • Forest

    Jestem zdania, że zdjęcie w CV jest bardzo ryzykownym pomysłem. To, czy komuś spodoba się mój wizerunek czy nie, jest bardzo subiektywne. Nawet, jeżeli istnieją jakieś, jak to określił autor artykułu, „wykształcone wyobrażenia pracodawcy”, cokolwiek to znaczy… Weźmy na ten przykład choćby portret Pana Piotra Jabłońskiego – szefa CV Expert, która zajmuje się przecież portretami biznesowymi. Mnie osobiście ono nie przekonuje – podkrążone oczy, jedno ucho wydaje się mniejsze, nierówna fryzura, dziwny wyraz twarzy, odważna marynarka, ale odstająca z tyłu i robiące wrażenie za dużej, do tego stary fason koszuli. Ogólnie, nie wzbudza mojego zaufania, powoduje uprzedzenia i buduje niekorzystny wizerunek, zanim jeszcze cokolwiek przeczytam o Panu Piotrze czy go zobaczę, dotknę, usłyszę, etc. Oczywiście, są to moje subiektywne wrażenia i moje osobiste gusta. Ktoś inny może mieć, ba, z pewnością ma zgoła odmienne. Jednak, czy warto tak ryzykować? Dlatego wydaje mi się, że gdzie jak gdzie, ale w CV mimo wszystko bezpieczniej jest skupić się na obiektywizmach, oczywiście w subiektywnym świetle 😉 „Cefałki”, pełne kolorów, zdjęć, ozdobników i wymyślnych wyróżników, zostawiłbym dla osób, aplikujących na stanowiska, na których wręcz oczekuje się tak kontrowersyjnego podejścia.

    • Dlatego odradzam picie piwa przed sesją 🙂

      • Małgorzata

        Nie mogę uwierzyć, że profesjonalny doradca ds. CV posługuje się takim językiem! Do tego chyba nie bardzo znosi krytyczne uwagi pod swoim adresem (zachowanie obronne). Nie da się też pominąć istotnego błędu ortograficznego. I komentarz na temat piwa! Zaufanie do profesjonalizmu Pana Piotra prysło całkowicie………….A zdjęcie w CV? – wg mnie istotnie wpływa na pierwsze wrażenie i wyobrażenie o kandydacie. Podobnie forma napisania CV ma znaczenie: jaki format, ile detali, czy ktoś podkreśla swoje osiągnięcia, czy pisze w stylu „byłem zatrudniony”, czy się chwali. Najbardziej oczywiście liczy się treść CV i porównuję czy jest spójna ze zdjęciem i to naturalnie wpływa na decyzję co dalej: tak/nie.

        • Pani Małgorzato X, bardzo przepraszam, że jestem sobą! Jeśli Pani literówkami mierzy profesjononalizm to Pani sprawa i to szanuję. Proszę uwierzyć mam do siebie duży dystans. Piwo lubię i się tego nie wstydzę wiec czemu mam o tym nie pisać? Jeśli Pani nie wytrzymuje nerwowo to proszę kliknąć przycisk w prawym górnym rogu.

    • Monika

      Aleś urwał, Panu Piotrowi.