Blog

List motywacyjny to jeden z najtrudniejszych elementów tworzenia dokumentów aplikacyjnych. Wiele osób wyrywa sobie włosy z głowy próbując pisać ten dokument. Pytanie czy warto? Z mojego rekrutacyjnego doświadczenia wiem, że listy motywacyjne czytane są rzadko. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Zwykle pisane są bardzo ogólnie. Na zasadzie kopiuj wklej ze wzorów znalezionych w google. W większości przypadków kandydat tworzy jedną wersję listu motywacyjnyjnego który wysyłany jest hurtowo na wszyskie oferty pracy. Czytanie takich listów motywacyjnych dla rekrutera to po prostu nuda i strata czasu. Listy motywacyjne wymagane są coraz rzadziej, a ich miejce powoli przejmuje CV funkcjonalne. Ok, część konserwatywnych rekruterów może się z tym nie zgodzić, argumentując to mniej więcej w ten sposób: Co to za kandydat który nie potrafi napisać listu motywacyjnego? Co z jego motywacją do pracy dla nas? Nie potrafi napisać listu? Jestem przekonany, że wielu rekruterów miało by problem z napisaniem tego dokumentu. Paradoks? Tu pojawia się pytanie: w jakim stopniu list motywacyjny rzeczywiście bada motywację kandydata? Nie każdy aplikujący musi być przecież dobry w pisaniu tekstów. Pokażcie mi ogłoszenie o pracę gdzie szuka się programisty  i prosi się takiego gościa o list motywacyjny? Dziwne co? Programistów to nie dotyczy? Nie. Bo to rynek kandydata. Jeśli nie jesteś koderem ani specjalistą o którego biją się headhunterzy to niestety musisz dopasować się do ich wymagań. List motywacyjny jest skutecznym elementem selekcji. Przypomnij sobie ile razy chciałeś aplikować na ofertę pracy, ale zauważyłeś że rekrutujący proszą o przesłanie LM? Odpuściłeś bo nie miałeś czasu na pisanie tego wypracowanka. Dobrze więc jeśli proszą o ten list to co zrobić żeby go zrobić? Kopiowanie ze wzorów znalezionych w internecie? Odradzam. Jest prosty sposób. Czytając ofertę pracy spójrz na jej wymagania. Opisz te które spełniasz. Poprzyj to doświadczeniem – konkretnymi przypadkami, prawadzonymi projektami, sukcesami itp.. Uwaga! List motywacyjny pełni swoją rolę TYLKO WTEDY GDY JEST PISANY POD KONKRETNĄ OFERTĘ PRACY! Liczą się konkretne informacje. Ważna jest jakość nie ilość. Nikt nie lubi czytać długich dokumentów. Pomocne będą odpowiedzi na poniższe pytania, oczywiście w kontekście konkretnej oferty:
  • Jakie mam doświadczenia i sukcesy zawodowe w kontekście tej oferty pracy?
  • Jakie wymagania spełniam w odniesieniu do opisu stanowiska?
  • W jakim kierunku zawodowo będę się rozwijać?
  • Dlaczego jestem odpowiednim kandydatem na to stanowisko?
Czego nie robić:
  • Unikaj sztampowych określeń bo to zniechęca do czytania. Ileż można czytać o odporności na stres i umiejętności pracy w zespole. Widziałeś kiedyś CV gościa który nie umie pracować w zespole lub nie jest kreatywny? W CV wszyscy są idealni.
  • Nie pisz esejów. Jedna strona tekstu to maksimum.
  • Jeśli list motywacyjny nie jest wymagany wyraźnie w ogłoszeniu. Nie wysyłaj go. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Złota zasada. Szanujmy swój czas.
  • Jeśli w ogłoszeniu nie ma wyraźnie określonych wymagań to też nie warto zawracać sobie głowy wysyłaniem listu motywacyjnego na siłę. Po co sobie szkodzić?
  • Nie pisz o pierdołach. Nie pisz o tym jak bardzo marzysz o pracy w firmie X bo to wspaniała firma. Rekrutujący mają to gdzieś. Szukają odpowiednich kompetencji. Jeśli ich nie spełniasz to nawet wsparcie stolicy apostolskiej w tym nie pomoże.
  • Litość. Nie pisz o tym jak długo i nieskutecznie szukasz pracy. Rekrutującego to nie obchodzi. Nikt nie chce zatrudniać desperatów.
Zamiast wysyłać list motywacyjny w załączniku możesz opisać wymagania które spełniasz w treści wysyłanej wiadomości. Zwiększy to prawdopodobieństo, że taki dokuent zostanie przeczytany. Większość kandydatów nie robi tego i ogranicza się do przesłania formułki dotczącej tego w nawiązaniu do jakiego ogłoszenia aplikują. Pisząć ciekawy email w formie dobrego LM, możesz mieć szansę na zwrócenie na siebie uwagi. Warto to wykorzystać. Nawet jeśłi w ogłoszeniu rekruterzy piszą że chcą list to można zaryzykować i im tego nie wysyłać. W wielu przypadkach rekruter daje takie wymagania z rozpędu aby zooptymalizować proces selekcji. Później widząc CV dobrego kandydata który idealnie pasuje do projektu prowadzonego dla klienta,  jest w stanie za niego napisać ten przeklęty list motywacyjny. Uwaga. Robisz to na własne ryzyko. Osobiście jestem zwolennikiem CV funkcjonalnego. CV w którego skład wchodzi profil zawodowy i kluczowe kompetencje. Taki sposób prezentacji pomaga rekruterowi w pracy bo jest w stanie szybciej ocenić czy kandydat spełnia wymagania określone na stanowisko. Łatwiej też kandydatom szybko dostosować CV do wymagań ogłoszenia. Nie mówię tutaj o manipulacji, a o uwypukleniu wymagań które spełniamy. Jeśli ich nie spełniamy to odradzam kłamstwo. Chyba, że chcesz z siebie zrobić pośmiewisko na rozmowie? To Twój wybór.      Foto źródło: Typowy Rekruter
Piotr Jabłoński

Piotr Jabłoński

Consultant at Career & CV Experts
Wspieram firmy w obszarze rekrutacji oraz definiowania skutecznych strategii Emloyer Branding. Współpracuję też z managerami oraz specjalistami, którzy są w trakcie zmian zawodowych i pomagam im przejść przez ten proces krok po kroku. Ode mnie zawsze otrzymasz informację zwrotną.
Piotr Jabłoński