Blog

Jak prawidłowo odpowiedzieć na pytanie o oczekiwania finansowe podczas rozmowy z rekruterem?

Jednym z najtrudniejszych pytań zadawanych podczas rozmów kwalifikacyjnych jest pytanie o deklarowane oczekiwania finansowe. Wiele firm nie posiada elastycznych budżetów i wynagrodzenie zamyka się w ciasnych widełkach. Więc co powinna zrobić osoba, która poszukuje pracy i jak na takie pytanie odpowiedzieć? Co odpowiedzieć headhunterowi który dzwoni do nas i pyta o to ile chcemy zarabiać?

Czasami udaje się przesunąć moment negocjacji wynagrodzenia w czasie. Czasami, bo z reguły rekrutujący oczekują natychmiastowej odpowiedzi, nawet jeśli my nie jesteśmy na to gotowi. Dla nich ważne jest, żeby poznać oczekiwania wcześniej i nie tracić czasu na kolejne etapy rekrutacji, nawet jeśli spełniamy pozostałe wymogi. Wydaje się to też być ważne dla rekrutowanego. Po co mamy marnować czas na kolejne etapy rekrutacyjne, skoro chcą nam zapłacić zbyt mało?

Jeśli podamy osobie odpowiedzialnej za proces rekrutacji, że zarabiamy kwotę x i szukamy pracy w której zapłacą nam więcej to taka odpowiedź może zostać źle odebrana. W oczach rekrutera wypadniemy wtedy jako osoba zachłanna, a przede wszystkim nie damy pewności pracodawcy, że kiedy następnym razem ktoś zaproponuje nam lepsze pieniądze to nie zostawimy firmy. Nie wygląda też dobrze to, jeśli narzekamy na naszą obecną firmę. Przecież zależy nam na jak najbardziej pozytywnym wizerunku!

A co jeśli obecnie nie pracujemy i naprawdę potrzebujemy tej pracy? Co wtedy należy odpowiedzieć? Nie chcemy być przecież odebrani jako zdesperowani kandydaci. Rekruterzy takich nie lubią bo zwykle kłamią.

Wydaje mi się, że jest kilka sposobów, dzięki którym możemy rozbroić tę pytaniową bombę w miarę inteligentny sposób. Po pierwsze musimy skupić się na tym, że poszukujemy pracy, która będzie ciekawa i będzie dawała nam satysfakcję z tego co robimy. W kolejnych etapach rozmowy należy wskazać, że jesteśmy elastyczni jeśli chodzi o deklarowane oczekiwania finansowe. Zawsze warto zapytać jakie wynagrodzenie oferuje pracodawca na tym stanowisku. Wtedy wydarzy się jedna z dwóch rzeczy:

Pierwsza opcja – najlepsza dla nas – rekrutujący odpowiada na pytanie, a my możemy spokojnie zdecydować czy opłaca nam się dalej rozmawiać. Informację o deklarowanych „widełkach” wynagrodzenia dostaniemy raczej biorąc udział zagranicznych procesach rekrutacyjnych. W Polsce to niestety jeszcze rzadkość.

Druga opcja – bardziej prawdopodobna, osoba z którą rozmawiamy nie udzieli odpowiedzi i będzie naciskać abyśmy podali nasze oczekiwania finansowe. Należy wtedy podać widełki wynagrodzenia które będą dla nas interesujące, dolna granica powinna zawierać się w kwocie którą zarabialiśmy obecnie. Na wstępnym etapie rozmów, prawdopodobnie nie znamy szczegółów zakresu zadań i systemu bonusowego. Ostateczną kwotę podajemy w dalszych etapach negocjacji po zebraniu szczegółów potrzebnych do wyceny naszych kompetencji względem stanowiska.

Jeśli zarobki w naszej firmie w stosunku do tego co oferuje rynek nie są do końca adekwatne do tego co oferuje rynek to możemy nieco zawyżyć tę kwotę. Pamiętajmy, że chociaż rozmowa o pracę to zwykłe negocjacje biznesowe. „Sprzedajemy” własną osobę, więc warto profesjonalnie zaprezentować ten „produkt”.

Kolejną dobrą praktyką jest sprawdzenie, porównanie średnich wynagrodzeń w branży. Łatwo to zrobić na przykład poprzez dostępne raporty, które oferują bardzo wygodną i nieinwazyjną formę sprawdzenia jak plasujemy się z naszymi zarobkami w porównaniu z konkurentami. Może okazać się, że nikt nie zaoferuje lepszych warunków finansowych, niż firma, dla której obecnie pracujemy. Pamiętajmy, że czasami lepsze jest zło, które już znamy. Żeby mieć jak największe szanse, należy mierzyć gdzieś w środek średnich zarobków. Wtedy warto zastanowić się czy nie warto rozważyć przyjęcia oferty kosztem obniżenia progu oczekiwań finansowych.

„Wyłożenie kart na stół” pozwala jednej i drugiej stronie jasno określić sytuację. Często jest to dobre zarówno dla nas, jak i dla firmy w której staramy się o pracę. Zresztą, jeśli mielibyśmy zarabiać mniej to po co zmieniać pracę? Pamiętajmy, żeby zawsze też mieć w zanadrzu kilka negocjacyjnych trików. Takimi są na przykład dobra znajomość branży, albo przeprowadzenie wywiadu z aktualnymi pracownikami firm do których aplikujemy. Łatwiej będzie nam rozmawiać, kiedy przed spotkaniem będziemy znali średnie „widełki” wynagrodzenia jakie oferuje rynek.

oczekiwania finansowe podczas rozmowy z rekruterem