Blog

Rozmowa z Maciejem Dachowcem, wypalonym rekruterem, który postanowił sprzedać tajemnice headhunterów, zwykłym śmiertelnikom. Po sukcesie: Interwju, czyli co dzieje się za kulisami rozmów o pracę, czas na kompleksowy poradnik pisany z perspektywy byłego rekrutera: Jak dostać dobrą pracę?

  W telegraficznym skrócie: Lektura obowiązkowa dla tych którzy wchodzą lub wracają na rynek pracy. Świeże spojrzenie na rynek pracy i błędy popełniane przez kandydatów okiem rekruterów. Solidna piguła informacji i niuansów, dzięki którym kandydat rozumie mechanizmy rządzące branżą rekrutacyjną. Miałem okazję wtrącić tam swoje 3 grosze więc tym bardziej polecam :). O czym jest ta książka? Czy to kolejny poradnik o tym jak zdobyć pracę w weekend? Oczywiście można dostać pracę w weekend, o ile jest się do tego dobrze przygotowanym. Staram się pokazać poszukiwanie pracy, jako proces ciągłego rozwoju i pomóc ludziom w przygotowaniu się do niego. Większość osób poszukuje pracy kiedy są do tego zmuszeni, albo kiedy z jakiegoś powodu stracili poprzednie miejsce zatrudnienia, wtedy liczy się czas i pojawia uczucie desperacji. Staram się pokazać inną drogę. Po pierwsze opisuję całościowy proces, tak żeby można było przygotować się do kolejnych jego części już wcześniej. Po drugie staram się pokazać jak sprawić żeby to praca poszukiwała nas. Dużo przyjemniej odbywa się rozmowy, kiedy wiemy, że to rekrutującym zależy bardziej na tym, żebyśmy dla danej firmy pracowali. Po co napisałeś tą książkę? Ludzie chyba wiedzą jak szukać pracy? Pisze się CV w pierwszym, lepszym szablonie znalezionym w internecie i wysyła na ogłoszenia… … i najczęściej kończy się na tym, że na 100 wysłanych CV dostaje dwa telefony, a ostatecznie wybiera zajęcie, które w ogóle nie pasuje do jego poprzednich doświadczeń. Panuje ciągle przekonanie, że to czy dostaniemy dobrą pracę zależy od szczęścia albo koneksji. To tylko częściowo prawda. Oczywiście szczęście i kontakty pomagają, ale szczęściu możemy pomóc poprzez dobre przygotowanie, a kontakty wyrabiamy przez cały czas naszej kariery zawodowej. Szablony CV są często już nie przystające do rzeczywistości albo przygotowane przez osoby, które nie mają wiele wspólnego z zasobami. Bardzo dużo osób wypisuje w CV dziesiątki niepotrzebnych do określenia swoich kwalifikacji informacji, a zapomina o tych naprawdę istotnych. Jestem przekonany, że dobrze, mądrze napisany życiorys może spowodować, że na każde 10 wysłanych CV, uzyskamy 7 telefonów z propozycją spotkania. Trzy bez odpowiedzi będą tymi, których nikt nie otworzy, albo tymi, które wysłaliśmy zbyt późno. Dlaczego piszesz pod pseudonimem? Czego się boisz? Homeopatii, nieświeżego mięsa i zimowych wędrówek niedźwiedzi. Chronię w ten sposób osoby z którymi pracowałem, kandydatów, z którymi rozmawiałem i swoją prywatność. Pracując przez kilka lat w HR nauczyłem się, jak ważna jest dyskrecja. Sprzedajesz tajemnice branżowe. Czy to w porządku? Ładnie to tak robić syf w systemie który nas żywi? System trzeba usprawniać. Wcale nie podoba mi się, że obecnie działa na korzyść korporacji i innych firm, które nie liczą się z ludźmi. Mamy jeszcze ciągle rynek pracodawców, czyli na słabszej pozycji są osoby, które szukają pracy. To się zmienia i niedługo to pojedynczy ludzie będą dyktowali warunki. Nie widzę również powodów, dla których pewne kwestie powinny pozostać tajemnicą. Powinny nią być dane osobowe kandydatów, a nie to że wiele firm traktuje pracowników, jak śmieci. Jestem pewien, że lepiej przygotowani kandydaci, bardzo szybko zmuszą też rekrutujących do podniesienia swoich kwalifikacji. Ostatecznie więc usprawniam tylko to, co inni starają się zamieść pod dywan.  Twoja wcześniejsza publikacja: „Interwju, czyli co się dzieje za kulisami rozmów o pracę” sporo namieszała w „branżuni HR”. Jaki miałeś feedback od rekruterów? Wśród rekruterów reakcje były skrajne. Niektórzy gratulowali mi, że napisałem o rzeczach, na które sami chcieli jakoś zwrócić uwagę. Kilku prosiło o wsparcie merytoryczne przy trudnych projektach. Niektórzy krytykowali to, że wyjawiam tajemnice branżowe, a inni jeszcze twierdzili, że u nich w firmie to wygląda inaczej, więc nie znam się na tym co robię. Tych ostatnich na szczęście było najmniej, w przeciwnym razie mocno bym się zmartwił i prawdopodobnie wycofał publikację. Ogółem wydźwięk był raczej pozytywny, konsultowałem zresztą publikację z kilkoma hr-specami zanim ją wydałem.  A jak reagowali kandydaci? Bardzo pozytywnie, za co serdecznie dziękuję. Wiele osób prosiło mnie o porady w sprawie napisania CV, podjęcia rozmów z rekruterami, zmiany pracy, budowania kariery zawodowej. Starałem się odpowiadać na wszystkie zapytania, ale nie zawsze miałem czas, żeby wyczerpać temat. Dlatego zresztą powstała moja druga publikacja. Chciałem zebrać większość porad, których udzielałem czytelnikom i udostępnić to szerszej publice. Nie ma w tej publikacji żadnych rad, których nie dałbym swoim znajomym. Pracowałeś jako rekruter przez ponad 4 lata. Jakie błędy najczęściej popełniają kandydaci? Zdecydowanie najczęstszym błędem jest to, że nie wiedzą jakiej pracy szukają. To trochę jak grać w piłkę i nie wiedzieć, w której jest się drużynie. Nie dziwię się, że proces rekrutacji jest dla tych ludzi wyjątkowo stresujący. Najłatwiej poznać takie osoby po tym, że zapytane jakiej pracy szukają, odpowiadają, że to obojętne. Oczywiście nikt nie szuka jakiejkolwiek pracy. Każdy ma jakieś wyobrażenie o tym co chciałby robić, ważnym jest jednak żeby te wyobrażenia dokładnie uporządkować i już wysyłając CV wiedzieć co się chce robić. Inaczej szuka się pracy, jako kierownik budowy, inaczej jako księgowa, a jeszcze inaczej szuka się zatrudnienia na kopalni.  Łudzisz się, że ta publikacja coś zmieni? Nie zbawię nią świata, nie zniknie bezrobocie w Polsce, ani Łukaszenko nie przejdzie na białoruską emeryturę. Jestem jednak przekonany, że komuś pomogę. Jest bardzo wiele osób, które szukanie pracy traktują, jak grę w lotka. To nie jest właściwe podejście. Można być rozgoryczonym albo wziąć sprawy w swoje ręce i działać. Pokazuję jak sprawnie działać. Ostatnio przeczytałem wypowiedź dyrektora HR, który mówił, że w trzy lata, po skończonych studiach można pracować za 9 tysięcy PLN. Został bardzo ostro zaatakowany przez czytelników. Nie wiem dlaczego tak zareagowali. Ja całkowicie się z nim zgadzam. Jeśli tylko mamy jasny obraz tego, czym chcemy się zajmować.  Wielu kandydatów narzeka na problem w komunikacji z rekruterami, brak odpowiedzi po spotkaniach, obietnice bez pokrycia itp. Jaka jest według Ciebie największa bolączka branży HR? Jest za dużo osób szukających pracy. Pracownikom HR wydaje się, że mogą traktować ludzi jak im się podoba, bo jak nie ten to inny. To sprawia, że kandydaci tracą wiarę w sens swoich działań. Ale to się zmienia. Znam bardzo dużo osób z branży, które podchodzą z wielkim szacunkiem do swoich kandydatów. Po części to z profesjonalizmu, bo dlatego, że mają w tym biznes, a po części dlatego, że są porządnymi ludźmi. Poza tym im wyższe stanowiska, tym wyższe są standardy rekrutacji. Radzę unikać tych firm, które już na poziomie rekrutacji wykazują się brakiem profesjonalizmu i pracować dla nich tylko w ostateczności.  Jak można to zmienić? W wielu branżach samo się to zmieni w przeciągu kilku najbliższych lat. System sam się przekształci, bo poszukiwane będą coraz lepiej wyspecjalizowane osoby, których nie będzie na rynku wiele. Tak więc firmy będą dużo bardziej dbały o swoich specjalistów, a konkurencja będzie dużo bardziej starała się przeciągnąć wykwalifikowanych pracowników do siebie, bo będzie to stanowiło dla nich niższy koszt, niż wyszkolenie takiego specjalisty. Najlepszą radą, którą mogę dać na ten moment jest zachęcanie do specjalizowania się w wąskiej branży i dążenie do jak najwyższych stanowisk. W ten sposób headhunterzy i inni rekrutujący będą sami poszukiwali kontaktu z nami i z pewnością uprzejmiej rozmawiać będą z dyrektorem, niż z szeregowym pracownikiem. Pracowałeś w agencji doradztwa personalnego czy w wewnętrznym dziale HR? Głównie w agencjach. Współpracowałem z wewnętrznym działem, jako freelancer. Ale to się chyba nie liczy. Dlaczego zdecydowałeś się na zakończenie pracy w rekrutacji? Nie podobało mi się podejście do ludzi. Nie podobało mi się to, że praca rekrutera przekształca się powoli w przedstawiciela handlowego, który musi reklamować produkt (jakim jest praca dla kogoś), co do którego nie zawsze jest przekonany.  Gdzie się podziali Ci legendarni headhunterzy znający branżę i traktujący kandydatów jak potencjalnych klientów? Ależ oni są. Szukają specjalistów na wysokich stanowiskach. Niestety działają pod presją czasu, wyrabiania miesięcznego budżetu. Ale spotkałem wiele takich osób. Spotkałem też niestety wiele takich, które w HR nie powinny się znaleźć.  Planujesz powrót do rekrutacji w przyszłości? Prawdopodobnie jako kandydat albo jako przedsiębiorca, zatrudniający swój zespół. Z branżą zasobów, jako pracownik pożegnałem się już na stałe. Co zyska osoba która zdecyduje się na przeczytanie tej książki? Dostanie mapę, dzięki której będzie mogła poruszać się sprawnie po stadiach procesu. Będzie wiedzieć na co zwracać uwagę, a co jest mniej istotne, jak zachować się na rozmowie, do kogo pisać, jak napisać, żeby się odezwali. To cenna wiedza. Tak jak mówiłem wcześniej. Wielu znajomych i czytelników pytało mnie regularnie o pewne etapy procesu. Teraz polecam im książkę 🙂

Batman i SŹródło: Oferty pracy o których nie wiesz bo ich nie ma

  Od autora:
Książka jest naturalną kontynuacją Interwju. Tutaj jednak nie stawiam pytań i nie krytykuję systemu, ale staram się wskazać najlepsze i najszybsze rozwiązania dotyczące kariery zawodowej.Jest to krótki i rzeczowy poradnik. Jestem pewien, że jest jednym z najlepszych obecnie dostępnych, a z pewnością jednym z najbardziej kompleksowych.
  • Jak dobrze wypaść na rozmowie?
  • Jak mądrze wybrać scieżkę kariery zawodowej?
  • Jak dostać się na rozmowę o pracę?
  • Jak napisać dobre CV?
  • Gdzie szukać pracy?
  • Kto dobrze zarabia?
  • W których miejscach są pieniądze?
  • Jak odpowiadać na pytania rekrutacyjne?
  • Gdzie wysyłać CV?
  • Z kim współpracować?
  • Czego się uczyć?
  • Jaki kierunek studiów wybrać?
  • Którego pracodawcę wybrać?
Próbkę możecie pobrać tutaj: Jak dostać dobrą pracę?
Piotr Jabłoński

Piotr Jabłoński

CEO & Founder & Career Consultant at Career & CV Experts
Były rekruter, zdobywał doświadczenie w firmach doradztwa personalnego i w wewnętrznych działach HR. Przeprowadził ponad 200 procesów rekrutacyjnych na różne szczeble stanowisk dla polskich i międzynarodowych organizacji.

Szum informacyjny, brak wiedzy kandydatów na temat mechanizmów rządzących rynkiem pracy w epoce mediów społecznościowych oraz kłopoty w komunikacji na linii: kandydat - rekruter - pracodawca, zainspirowały go do przejścia na „trzecią stronę mocy” i założenia firmy doradczej Career & CV Experts (http://cvexpert.pl/). Gdzie wraz zespołem Konsultantów od ponad 5 lat, skutecznie wspiera swoich Klientów w podejmowaniu strategicznych decyzji, związanych z rozwojem ich karier oraz efektywnym poruszaniu się po rynku pracy.

Wierzy, że gdyby przynajmniej połowa kandydatów, którzy nie otrzymali obiecanej informacji zwrotnej od rekruterów, zamiast obrażać się na nich, nagłośniłaby sprawę w mediach społecznościowych, to zjawisko szybko przestałoby istnieć.
Piotr Jabłoński