Blog

Czy stracisz pracę?

Nie odpowiemy Ci na to pytanie. Możemy się jednak pokusić o szybką analizę tego, czy nowe technologie wpłyną na rynek pracy w Polsce. Tylko czy taka analiza miałaby sens? Już przecież wpłynęły… W XIX wieku w Anglii działały ruchy luddystów, którzy niszczyli maszyny, gorąco wierząc, że dzięki temu gospodarka cofnie się do zmian przed Industrializacją i pozwoli im pracować ręcznie. Na szczęście im się to nie udało.

Analogia może wydawać się odległa, ale nie odbiega tak daleko od realiów naszych czasów. Coraz większy popyt na usługi IT, coraz większa automatyzacja pracy i coraz większa obecność nowych technologii każe nam zadać sobie pytanie: czy za 10 lat będę miał jeszcze pracę, czy moje miejsce zastąpią komputery i roboty?

Odpowiedź nie jest prosta. I tak i nie – odpowiedziałby nam wiejski mędrzec. Zależy co robisz.

Po pierwsze rynek pracy zmienia się radykalnie. Rewolucja informacyjna popchnęła nas w kierunku potrzeb, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Kto wcześniej zastanawiałby się nad potrzebą zatrudniania administratorów śmiesznych stron z obrazkami. Jeszcze 20 lat temu stanowisko Redaktora Działu Satyrycznego było odpowiedzialnym stanowiskiemi wymagającym umiejętności doboru treści. Teraz zalewani heheszkami z internetów, nie tylko przestajemy ich doceniać, a nawet wymagamy od nich coraz bystrzejszego poczucia humoru. To co jest śmieszne dziś, jutro będzie starocią.

Ale te stanowiska powstają. Podobnie jak coraz bardziej potrzebne stają się stanowiska osób odpowiedzialnych za budowanie treści. A to tylko osoby zorientowane wokół technologii. Coraz większą wagę mają pace związane bezpośrednio z budowaniem infrastruktury IT – administratorów, programistówch i architektów. W niedalekiej przyszłości wiele z nich może okazać się ważniejszych od budowniczych mostów. Utopia albo mrzonka?

Niekoniecznie. Outsourcowanie stanowisk jest postrzegane jako zjawisko coraz bardziej negatywne. I prawdopodobnie jest, ale jedynie dla krajów, które są zagłębiem taniej siły roboczej. Nie stanowi już żadnego problemu zamówienie projektu mostu w Indiach. Do wybudowania go potrzebować nie będziemy już wykwalifikowanych pracowników. Ale! Ale wraz z postępem technologii, żeby wybudować jeden most wystarczyć będzie dwóch pracowników, którzy sprawnie obsługują 4 różne maszyny, siedząc przed komputerem i pijąc gorącą kawę.

Tak więc komputery nie zabiorą naszej pracy – jej charakter z pewnością się zmieni. Najważniejszą lekcją, której możemy się nauczyć jest to, że współczesny rynek pracy wymaga od nas ciągłej nauki. Bezrobotni będą Ci, którzy nie potrafią szybko oduczyć się i nauczyć nowej umiejętności.

Constant developement nabiera nowego znaczenia. Już jesteśmy w stanie to odczuć na własnej skórze. Każda nowa firma to nowe systemy informatyczne, nowa skrzynka mailowa, nowe umiejętności miękkie, które musimy poznać.

Nie grozi nam brak pracy – zmieni się to jak pracujemy, a przede wszystki to, po co pracujemy. Nowe potrzeby wymuszają na nas nowe zachowania na rynku pracy.

Życzymy w związku z tym, wszystkim naszym czytelnikom, dużo owocnej nauki!