Czy polecać znajomych?

Wiele razy zdarzyło mi się polecać swoich znajomych do pracy. Specyfika branży. Miałem zawsze bardzo duży dostęp do przeróżnych ofert pracy i bardzo często szukałem ludzi, którzy byli w czymś dobrzy. Każdy tak ma w swojej branży. To trochę tak jak przychodzić po ciastka do znajomej, która prowadzi cukiernię. Jeśli się postara to zawsze coś znajdzie, chyba że ciastka są wczorajsze. Podobnie jest z ofertami pracy. W każdym razie, polecanie innych nie zawsze jest łatwe. Polecanie innym pracy nie zawsze jest rozsądne. Oto kilka porad, które pozwolą uniknąć podstawowych błędów.

Polecaj fachowców

Nie ma sensu polecać ludzi, tylko dlatego, że ich lubisz. Polecaj ludzi, których jesteś pewien. Szczególnie jeśli proponujesz swojemu szefowi tych, którzy nie mają doświadczenia w branży. Niektórzy podejmują desperackie decyzje i łapią się pierwszej lepszej oferty. Jeśli wiesz, że tak robią, musisz podjąć decyzję za nich.

Zastanów się czy Twój znajomy będzie sie przykładał i poświęci na pracę tyle energii co ty. Pomyśl, czy charakter pracy do niego pasuje i czy mu odpowiada. Jeśli koniecznie chcesz pomóc, to może powinieneś zaproponować mu coś innego.

Najgorszy z możliwych scenariuszy jest taki, że nikt nie bedzie zadowlony: pracodawca z nowego pracownika, nowy pracownik z pracy, a ty z niezręcznej sytuacji, w której się znalazłeś.

janusze3

Nie polecaj nikogo

Zabrzmi paradoksalnie, w odniesieniu do tego, co napisałem powyżej. Ale to bardzo ważne. Polecaj tylko jeśli jesteś absolutnie pewien, że to dobre powiązanie. Specjaliści od HR często trafiają w takich sytuacjach jak kula w płot, bo oceniają polecaną osobę przez inny pryzmat. Znamy naszych przyjaciół lepiej i wybaczamy im wady – inni ludzie nie muszą być tacy mili.

Jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo – będzie się wam źle pracowało. Możesz lubić kogoś prywatnie, ale kiedy zaczynasz z nim pracować – to zupełnie inna bajka. Kiedy jesteś zależny od swojego niekompetentnego przyjaciela, zaczyna się horror. Jedno z dwóch się musi skończyć: wasza przyjaźń albo wasza wspólna praca.

Myśl z wyprzedzeniem

Jak Jurji Kasparov – przewiduj 8 ruchów do przodu. Pobaw się sam ze sobą w grę, a co by było gdyby. A co jeśli koleś, którego polece będzie podjadał mi kanapki? Czy wasza relacja jest na tyle silna, żeby to wytrzymać? Czy kanapki są tego warte? Jeśli masz dalej wąptliwości – zapytaj o radę kogoś znajomego albo kogoś obiektywnego. W zależności od tego, gdzie leżą twoje wątpliwości. I kanpaki.

Konkluzja

Nie polecaj, o ile nie jesteś w stu procentach pewien, że robisz dobrze. Zawsze możesz pomóc w inny sposób. Nie czuj się zobligowany do tego, żeby zwalać sobie kogoś na głowę. Możesz przecież polecić znajomemu inną firmę albo pomóc mu w rekrutacji albo użyć takich kontaktów, których nie boisz sie dla niego spalić. Niestety ludzie mają tendencję do niedoceniania tego, co przychodzi im łatwo. Dlatego lepiej pokazywać im drogę i wspierać, niż załatwiać za nich sprawy. Czasami sytuacja tego wymaga, ale w większości przypadków nie musisz nikogo polecać.

Chyba, że ktoś przychodzi do Ciebie i pyta o referencje – ale to już zupełnie inna rozmowa, zupełnie inny artykuł.

janusze2