Blog

Czy trzeba blokować Fejsa pracownikom?

Czy social media w pracy to zjadacze czasu i kompletnie bezużyteczne narzędzia? Spotkałem się z dwoma podejściami do blokowania dostępu do Internetu pracownikom. Jedno było bardzo restrykcyjne i zakładało, że pracownicy nie mogą korzystać z Internetu, poza dwiema stronami www, które dotyczyły produktów firmy. Drugie dotyczyło wszystkich pozostałych firm, które pozwalały eksplorować sieć wzdłuż i wszerz. Jak się okazuje pracownicy, którym zabrano Sieć, potrafili znaleźć sto sposobów, żeby spędzić czas inaczej niż na pracy, nie mówiąc już o tym, że teraz każdy ma przeglądarkę w smartphonie. Natomiast w innych miejscach dostęp do fejsbuczka potrafił znacząco zwiększyć efektywność pracowników. Jak to możliwe? Oto 10 pozytywnych aspektów korzystania z social media w miejscu pracy.

1. Dostęp do Sieci podnosi morale

Jeśli przychodzimy do pracy z uśmiechem na twarzy pracujemy ciężej. Facebook zapewnia nam uśmiech. No dobra, to może przesada, ale każdy manager wie jak bardzo ważne jest żeby pracownicy czuli się swobodnie. Kontakt ze światem pozwala im czuć się dobrze.

2. Opinia

Wieści szybko się rozchodzą. Jeśli o Twojej firmie rozejdzie się fama, że fajnie się u Ciebie pracuje to budowanie zespołu stanie się łatwiejsze. Małe ustępstwa jak dostęp do Internetu czy ekspres do kawy umilają pracę ludziom. Chętnie opowiedzą o tym znajomym, być może nawet o tym twtitną, śladami Radka S.

3. Komunikacja

Niedawno jeszcze toczyły się dyskusje o to czy w firmach powinno być zainstalowane gadu-gadu. Kto jeszcze o nim pamięta? Otóż pracownicy biurowi w wielu miejscach przekształcili ten komunikator w wewnętrzną sieć komunikowania w firmie. Jest wygodne i jest za darmo. Ale gadu świeci obecnie pustkami. Większość osób komunikuje się poprzez facebooka. Zresztą nie chodzi tylko o wewnętrzną komunikację w firmie. Wiele rzeczy można załatwić przez półoficjalne kontakty albo poprzez kontakty ze znajomymi.

4. Reklama

Marketing szeptany w wykonaniu zadowolonych pracowników. Wystarczy tylko rzucić hasłem na zebraniu, że byłoby fajnie gdyby podlajkowali nieco stronę firmy albo udostępnili info o branżowym wydarzeniu. Kogo zresztą bardziej dotyczą sprawy firmowe, niż jej pracowników.

5. Komunikacja raz jeszcze

Ale tym razem przyjmowanie informacji. Inne firmy też korzystają z social media. Dostęp do nich pozwala na błyskawiczne reagowanie. Jedna osoba nie jest już w stanie monitorować całego Internetu, ale zespół pracowników zawsze coś w porę wychwyci.

6. Bycie na bieżąco

Trzymaj rękę na pulsie poprzez monitorowanie działań konkurencji ale też poprzez monitorowanie nastrojów społeczności. Klient nasz Pan mówi stare porzekadło – social media pozwalają kontrolować nastroje społeczności, a więc potencjalnych klientów. Dbajmy o nich nie tylko w kontaktach osobistych – zwracajmy uwagę na ich potrzeby w mediach społecznościowych. Dobrze zrozumiany negatywny komentarz może oszczędzić wielu kłopotów w przyszłości, a dobra odpowiedź na niego może podnieść nasze notowania.

7. Podnoszenie kwalifikacji

Trzeba wiedzieć jak poruszać się w social media. Nie wszyscy to potrafią. Trzeba wiedzieć jakie zdjęcia przyciągną uwagę, a także w którym momencie wrzucać newsy. Trzeba wiedzieć jakie wrzucać informacje dotyczące jakich spraw. Nikt na przykład nie chce poważnych wiadomości w piątek. Sami rozumiecie. Niech zespół uczy się nowych kompetencji społeczeństwa informacyjnego.

8. Monitoring

Działania w na twitterze czy fejsiku są najczęściej łatwe do monitorowania. Nie mówię tutaj o szpiegowaniu swoich współpracowników, bo to byłoby przynajmniej nie fair, ale jeśli nadążasz za ich wpisami to wiesz lepiej z kim pracujesz.

9. PR

Blokowanie mediów społecznościowych prowokuje problemy z pozytywnym PR. Im więcej młodych pracowników w firmie tym ważniejszym jest dla nich dostęp do społecznościówek. Jeśli go posiadają to najczęściej od razu piszą pozytywnie o firmie, jeśli nie może się to przerodzić w negatywne opinie.

10. Komunikowanie po raz trzeci

Przyspieszenie wymiany informacji. Od tego są media społecznościowe – od przyspieszania wymiany informacji. Jeszcze nigdy marketing wirusowy nie był tak skuteczny i tak szybko się nie rozprzestrzeniał. Jeszcze nigdy, tak łatwo nie szukało się informacji. Ale przede wszystkim informacje rozchodzą się niesamowicie szybko. Czasami jeśli pracownik wychwyci jakąś o godzinie 16.01, kiedy będzie w końcu mógł sprawdzić tablicę, okaże się, że jest już o 4 godziny za późno, żeby reagować…