Blog

Career Consultant

W Career & CV Experts wspieramy w procesach wprowadzania zmian zawodowych. Nasze usługi kierujemy do Klientów indywidualnych, doświadczonych specjalistów, kadry managerskiej średniego i wyższego szczebla oraz biznesu. Pracowaliśmy jako rekruterzy. Wiemy jak działają mechanizmy rządzące rynkiem pracy. Wyznajemy zasadę slow work – ważna jest dla nas równowaga między pracą a życiem osobistym.

Więcej

Career Coach

W Career & CV Experts wspieramy w procesach wprowadzania zmian zawodowych. Nasze usługi kierujemy do Klientów indywidualnych, doświadczonych specjalistów, kadry managerskiej średniego i wyższego szczebla oraz biznesu. Pracowaliśmy jako rekruterzy. Wiemy jak działają mechanizmy rządzące rynkiem pracy. Wyznajemy zasadę slow work – ważna jest dla nas równowaga między pracą a życiem osobistym.

Więcej

Praca z szefem idiotą czy ryzyko zmiany? Dlaczego nie mogę znaleźć dobrej pracy? Oto 11 powodów takiego stanu rzeczy:

  1. Boisz się wyjść ze swojej strefy komfortu. Mimo, że w miejscu gdzie pracujesz sytuacja jest coraz gorsza to decyzję o zmianie odkładasz z dnia na dzień. Wychodzisz z założenia: „Robota może i głupawa, ale za to pewna”. Praca z szefem idiotą czy podjęcie ryzyka zmiany? Wybór należy do Ciebie!
  2. Straciłeś orientację na rynku pracy. Dawno nie szukałeś pracy bo nie musiałeś tego robić. Ostatnie lata spędziłeś w jednej firmie na ciepłej posadce. Kiedy pojawiły się redukcje etatów „obudziłeś się z ręką w nocniku”. Wygrzebałeś swoje stare CV, na szybko dopisałeś zakres obowiązków i rozesłałeś do swoich znajomych, którzy obiecali Ci pomóc. Obiecywali, ale jak do tej pory się nie odzywają. Jak myślisz dlaczego? Rynek się zmienił, a Ty musisz dopasować swoje działania do jego wymagań. Góra nie przyjdzie do Mahometa…
  3. Działasz chaotycznie. Jesteś jak dziecko we mgle. Na początku miałeś określoną strategię. Kontrolowałeś swoje działania. Wraz z upływem czasu i brakiem sukcesów pojawiła się frustracja. Teraz rozsyłasz CV „hurtowo” lub robisz to sporadycznie bo straciłeś wiarę we własne możliwości. Poszukiwanie pracy to praca na pełen etat! Trzeba działać systemowo.
  4. Narzekasz, że jest mało ofert pracy w Twojej branży. Czy słyszałeś o takim zjawisku jak ukryty rynek pracy? Większość ofert pracy nie jest publikowanych. Pytanie jak do nich dotrzeć?
  5. Szukasz pracy skupiając się na ogłoszeniach. Pracuj.pl to praktycznie monopolista i konkurencja wśród kandydatów jest tam bardzo duża. Zastanów się co możesz zrobić żeby rekruter zwrócił uwagę na Twoją aplikację?
  6. Masz jedną wersję CV w której jest wszystko i nic. Może warto profilować CV pod konkretne oferty lub możliwe ścieżki rozwoju kariery? Postaw się w roli rekrutera który dostaje setki CV kandydatów. Czy miałbyś czas dokładnie przeszukiwać CV pod kątem wymaganych kompetencji? Wypunktuj swoje atuty.
  7. Wstydzisz się mówić o swoich sukcesach. W Twoim CV jest miejsce tylko na suche fakty. Nie piszesz o osiągnięciach bo uważasz, że chwalenie się będzie źle odebrane. Brawo Twoja „polaczkowatość” znowu bierze górę. CV ma za zadanie sprzedać najlepszy „towar” na rynku którym jesteś Ty!
  8. Jesteś utwierdzony w przekonaniu, że dobrą pracę w Polsce można znaleźć tylko po znajomości. Takie rzeczy to tylko w PSL, ale coś w tym jest…, rekrutacja przez polecenia to jeden z najlepszych sposobów znalezienia dobrego pracownika. Poręczyłbyś swoją „głową” za osobę którą polecasz? Nie mówimy tutaj o nepotyzmie, ale o programach rekomendacji popularnych w wielu firmach. Za taką rekomendację można zgarnąć extra kasę lub inne benefity.
  9. Bo to wina Tuska! Uważasz, że przyczyną Twoich niepowodzeń jest sytuacja na rynku pracy. Pracy nie ma to czekamy aż będzie lepiej. Nie będzie lepiej. Dopóki nie zmienisz swojego myślenia nic się nie zmieni.
  10. Zamiast działać aktywnie marnujesz czas i energię na narzekanie. Ok, jesteś sfrustrowany sytuacją, kasa się kończy, długi rosną, a Ty coraz więcej czasu spędzasz na forach internetowych. Jeśli masz siłę do tego aby narzekać to pewnie będziesz miał też energię to aktywnego poszukiwania pracy. Otwórz umysł.
  11. Masz opór przed aktywnym wejściem na rynek pracy. Bo nie wiesz gdzie? Nie wiesz jak? Nie wiesz czy to przyniesie efekt? Nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz. Nic nie stracisz, a możesz tylko zyskać.

Teraz uspokój tętno, weź głęboki oddech i pomyśl co możesz zrobić żeby Twoje działania stały się skuteczne?

Dlaczego ci wredni rekruterzy nie odpowiadają na moje CV?

Podstawowy problem osób poszukujących pracy to frustracja spowodowana brakiem odpowiedzi na wysyłane CV. Przyczyn może być wiele. Kilka przykładów z własnej obserwacji:

Na stanowiskach gdzie aplikujesz jest duża konkurencja. CV przesyła po 500 – 600 kandydatów o zbliżonych kompetencjach. Jeśli masz pecha i prześlesz CV zbyt późno to prawdopodobnie nie zostanie ono nigdy otwarte. Lista odpowiednich kandydatów zostanie wyłoniona po przejrzeniu max. 200 CV. Rekruterzy to też ludzie i nie będą tracić swojego cennego czasu na „skanowanie” setek CV, mając wyłonioną krótką listę kandydatów.

Ostatni raz pisałeś CV w czasach gdy Polska miała być drugą Japonia (PS. Panie Wałęsa gdzie jest moje 100 mln.?), trzymasz się utartych schematów i porad z internetu. Szablon w którym stworzyłeś CV, ściągnąłeś z internetu i korzysta z niego połowa Polski. Rynek się zmienia, a Ty stoisz w miejscu.

Stworzyłeś jedną uniwersalną wersję CV gdzie jesteś ekspertem od wszystkiego. Ok możesz być ekspertem w swojej branży, ale niekoniecznie w pisaniu CV.

Tworząc CV masz kłopot z odpowiednią selekcją treści i skondensowaniem przekazu. Zamiast napisać o konkretach i ważnych informacjach z punku widzenia rekrutacji to piszesz o pierdołach. Rekruter szuka wymaganych kompetencji – ułatw mu pracę i napisz o wymaganiach które spełniasz. Musisz sprawić wrażenie idealnego kandydata na to stanowisko.

Usłyszałeś gdzieś, że CV powinno liczyć max. 1 stronę, bo ci biedni rekruterzy dostają tyle aplikacji i nie mają czasu ich czytać. W związku z tym postanowiłeś usunąć zakres obowiązków. Co z tego, że masz 10 lat doświadczenia zawodowego. Brawo! Rekruter to nie Wróżbita Maciej i niestety nie jest w stanie odczytać z gwiazd Twojego zakresu obowiązków, osiągnięć i realizowanych projektów. Wybierze kandydata który poda mu takie informacje.

W Twoim CV brakuje słów kluczowych. W dobie systemów ATS to bardzo ważne aby odpowiednie słowa kluczowe w CV się znalazły. Rozpoczynając projekt, rekruter zwykle w pierwszej kolejności sprawdza swoją bazę.

Aplikujesz z konta pocztowego swojego obecnego pracodawcy. To, że na ostatnim wyjeździe integracyjnym piłeś wódkę z dyrektorem IT nie znaczy, że możesz wysyłać CV do konkurencji z firmowej skrzynki. Zachowaj odrobinę profesjonalizmu. Dla rekrutera jest to czytelny sygnał, że kandydat w czasie pracy zamiast wykonywać powierzone obowiązki, załatwia swoje prywatne sprawy.

Piszesz o pierdołach raz jeszcze. Pracodawcy nie interesuje Twój stan cywilny, liczba potomstwa, stan zdrowia, miejsce urodzenia i to gdzie spędzałeś wakacje. Daty urodzenia też nie musisz publikować. Rekruter  nie ma prawa pytać o aspekty życia prywatnego. Dopóki będziemy wpisywać w CV informację dotyczące naszego życia prywatnego to nie bądźmy zdziwieni przypadkami dyskryminacji.

Ściągnąłeś super kolorowy szablon CV za 10 zł ale zapomniałeś o odpowiednim przedstawieniu treści.  Życzę powodzenia bo na pewno Ci się przyda!

Wpisując w google swoje nazwisko, rekruterowi ukazuje się Twój otwarty profil na fb wraz z dwuznacznymi zdjęciami z ostatnich imprez. Może założyłeś kiedyś profil na goldenline, „wrzuciłeś” tam taką śmieszną fotkę w szaliku Legii lub Lecha i zapomniałeś hasła? Dla własnego bezpieczeństwa sprawdź co mówi o Tobie google. Internet to kopalnia informacji dla rekruterów. Dobre wrażenie można zrobić tylko raz. Nie zmarnuj tej szansy.

Przeholowałeś z udoskonalaniem swojego CV. Zapomniałeś o prostocie, estetyce i czytelności. Słyszałeś gdzieś, że ostatnio modne są kolorowe CV z dodatkowymi efektami graficznymi. Ok, warto jest się wyróżnić, ale nie kosztem tego, że zostaniesz odebrany jako wariat.

Kłamiesz w CV. Papier przyjmie wszystko, ale rynek jest mały i ludzie się znają. Nie zawsze za rekrutację odpowiada dział HR, a bezpośredni przełożony. Naciąganie faktów i dat to zły pomysł.

Jesteś na czarnej liście kandydatów. Pamiętasz jak kilka lat temu „zapomniałeś” poinformować rekruterów o tym, że jednak nie przyjdziesz na wcześniej umówione spotkanie? Może nie pamiętasz, ale wpis nt. Twojej osoby postał w bazie.

Jesteś mistrzem fotoshopa w CV zamieszczasz zdjęcie z wakacji lub wycinasz swoje oblicze ze zdjęć z uroczystości rodzinnych itp. Profesjonalne CV = profesjonalne foto.

W CV nie podałeś danych kontaktowych – niby banalne a zdarza się bardzo często.

O czymś zapomniałem? Jeśli tak to dopiszcie w komentarzu.

REKRUTER W SOCIAL MEDIACH

Większość rekruterów uważa, że środowisko social mediów jest przypisane marketingowcom i PR-owcom. Co w nim robi człowiek z naszej branży? O intensywnych działaniach na facebooku, monopolu portalu pracuj.pl oraz projekcie CV Expert, opowiedział pomysłodawca Piotr Jabłoński.

Ma Pan chyba duże serce do branży w której pracuje… 

Można to tak określić. Po prostu lubię to co robię i czerpię z tego maksymalną satysfakcję.

Mimo pracy zawodowej, ma Pan czas na aktywność w social mediach –jak to się robi?

Social media stanowią jedno z podstawowych narzędzi jakie wykorzystuje w mojej pracy. Praca rekrutera w dzisiejszych czasach opiera się na aktywności w mediach społecznościowych. Trudno jest mi wyobrazić sobie dzień pracy bez aktywności na GoldenLine czy LinkedIn. Natomiast Facebook daje możliwość czasowego planowania publikacji postów.  W działalność na fan page zaangażowany jest cały zespół CVEXPERT.PL. Twitter znakomicie spaja działania na wspomnianych wcześniej stronach.

Porozmawiajmy o GoldenLine – co ten portal może więcej zrobić zarówno dla rekruterów i jak kandydatów?

To dobre pytanie. W ostatnim czasie dużo zmieniło się na GoldenLine. Jedni te zmiany oceniają na lepsze, inni na gorsze. Co ten portal może zrobić dla rekruterów? Zrobił już dużo -zaawansowana wyszukiwarka to bardzo potrzebne i skuteczne narzędzie. Co może zrobić więcej? Mogę tu podać wiele przykładów, które można zaczerpnąć z Linkedin. Pytanie tylko czy GoldenLine chce iść w tym kierunku i być klonem LinkedIn. Korzystając z Linkedin zauważam większą skuteczność kierowanych wiadomości. Użytkownicy traktują ten portal bardziej poważnie. Myślę, że GoldenLine powinien popracować nad indywidualnym charakterem. Jeśli chodzi o kandydatów to daje on możliwość bezpośredniego kontaktu z potencjalnym pracodawcą. Moim zdaniem jest to jedna z najskuteczniejszych metod poszukiwania pracy, którą zawsze polecam osobom, w ramach współpracy w CVexpert.pl.

Jeśli chodzi o skuteczność takich działań to jest duża, ale i tak w porównaniu z Linkedin.com, wypada gorzej. Pamiętajmy o tym, że wiele ofert pracy nie jest bezpośrednio publikowanych, a posiadanie kontaktów do rekruterów i headhunterów w sieciach społecznościowych skutkuje, jeśli nie teraz to w przyszłości. Posiadanie dobrze opisanego profilu na GoldenLine czy LinkedIn jest w dzisiejszych realiach konieczne. Budowanie wizerunku w sieciach społecznościowych jest jednym ze składowych sukcesu na rynku pracy.

Można powiedzieć, że Pracuj.pl jest monopolistą na rynku portali pracy. Co Pan myśli na ten temat?

Bez wątpienia tak. Pracuj rządzi na polskim rynku portali pracy. Z tego co widzę konkurencja stara się mu dorównać. Wychodzi to różnie. Skuteczność ogłoszeń zależy od tego w jakiej specjalizacji i branży poszukiwany jest kandydat. Prowadząc rekrutacje w branży IT w większości przypadków ogłoszenie jest tylko dodatkiem wizerunkowym. Aby znaleźć dobrych kandydatów trzeba się skupić na poszukiwaniach bezpośrednich. Najlepsi nie szukają pracy. W tym przypadku rynek IT to rynek kandydata. Ciekawym pomysłem może być utworzenie portalu społecznościowego połączonego z ofertami zleceń dla kontraktów i freelancerów. W USA takie portale działają prężnie i przynoszą dobry dochód. Polski freelancer chyba jeszcze nie jest na to gotowy. Z perspektywy kandydata należy pamiętać, że wiele ofert pracy nie jest publikowanych. Stanowiska obsadzane są kandydatami z wewnętrznych baz danych lub są rekomendowani przez pracowników wewnętrznych.

Uczelnie wyższe nie oferują zajęć praktycznych dla studentów, pokazujących jak zachować się na rozmowie kwalifikacyjnej, czy przygotować profesjonalne CV. Czy to Pana nisza? 

Nie do końca jest tak, że uczelnie nie przygotowują studentów do konfrontacji z rynkiem. Szkoła prywatna to dobry biznes – często bywa tak, że uczelnie wyższe określane są mianem wytwórni bezrobotnych. Edukacja nawet na uczelniach technicznych skupia się na wiedzy teoretycznej, której studenci nie mają okazji wypróbować, co gorsza większość tej wiedzy w ogóle nie ma zastosowania w praktyce. Dobry wykładowca to przede wszystkim dobry praktyk. Młodzi ludzie poszukując pierwszej pracy wiedzę na temat pisania CV czerpią z Internetu. CV pisane są na szybko. W sieci w tym obszarze istnieje swego rodzaju „szum informacyjny”. Trudno znaleźć rzetelne informacje. Publikowanych jest wiele artykułów, zwykle o wątpliwej jakości. Biura karier starają się zmieniać tą sytuację organizując szkolenia, warsztaty i prezentacje pracodawców.  Podczas moich studiów miałem okazję uczestniczyć w jednej z prezentacji pracodawców. Byli to przedstawiciele jednej z firm headhunterskich. Byłem pod wrażeniem tego wystąpienia. Wtedy podjąłem decyzję, że to praca dla mnie i zacząłem myśleć w tym kierunku, a później zabrałem się działania. Byłem na drugim roku.  Problemem większości absolwentów jest to, że szkoła nie uczy ich myślenia w tym kierunku, a daje jedynie gotowe rozwiązania. Prawda jest taka, że na dzisiejszym rynku pracy trzeba się wyróżnić. Trzeba być świadomym swoich mocnych stron, możliwości i znać kierunek rozwoju kariery.  Praktykę zawodową koniecznie trzeba zacząć już w czasie studiów. Według mnie mitem jest to, że studia dzienne dają lepsze przygotowanie do zawodu.

REKRUTER W SOCIAL MEDIACH

Większość rekruterów uważa, że środowisko social mediów jest przypisane marketingowcom i PR-owcom. Co w nim robi człowiek z naszej branży? O intensywnych działaniach na facebooku, monopolu portalu pracuj.pl oraz projekcie CV Expert, opowiedział pomysłodawca Piotr Jabłoński.

Skąd pomysł na projekt CVEXPERT.PL?

Pracując jako rekruter otrzymuję setki CV osób które w większości przypadków ograniczają się jedynie do wypisania historii zatrudnienia, edukacji, danych personalnych – suchych faktów. W ich CV brakuje „mięsa” czyli: sukcesów zawodowych, projektów, kluczowych unikalnych kompetencji i odpowiedniej prezentacji – czyli tych aspektów, które przyciągają uwagę. Odnośnie tworzenia CV panuje wiele mitów. Bywa i tak, że kandydaci nie opisują zakresu obowiązków. Spotkałem się z osobą, która była przekonana, że CV może liczyć wyłącznie 1 stronę tekstu. Problem w tym, że była to osoba z ponad 8 letnim, bogatym doświadczeniem zawodowym na stanowisku managerskim, która przeszła ścieżkę kariery w jednej z korporacji i przez ten okres nie musiała szukać pracy. Wielu kandydatów jest sfrustrowanych tym ,że rekruterzy nie oddzwaniają, że nie dostają odpowiedzi. Najczęściej te osoby tworzą jedną wersję CV, przesyłając ją na różne stanowiska. Sposoby szukania pracy większości osób ograniczają się do przeglądania ofert na portalach z ogłoszeniami. Naszych klientów edukujemy w tym obszarze zachęcając do wykorzystania technik bezpośrednich. Kandydaci nie są świadomi swoich mocnych stron. Nie mają planu na rozwój swojej kariery. Duża konkurencja na rynku pracy sprawia, że kandydat już na etapie przesłania CV musi się wyróżnić -inaczej ginie w tłumie. Rekruter zwykle nie ma zbyt wiele czasu na dokładną analizę CV. Pracując z klientem dążymy do tego aby ułatwić pracę rekruterom poprzez odpowiednią prezentację poszukiwanych kompetencji. Ten etap jest najważniejszy. Osoby, które decydują się na podjęcie współpracy z CVEXPERT.PL oszczędzają wiele czasu i nerwów. Tworzenie skutecznego CV nie jest łatwym zadaniem. Zawsze warto jest spojrzeć na ten dokument obiektywnie. Tworzenie CV jest też swego rodzaju audytem kariery, okazją do ustalenia mocnych stron i aspektów, które należy rozwijać i wzmacniać. W tym czasie warto zastanowić się nad celami zawodowymi i stworzyć plan ich realizacji. Nieskromnie przyznam, że nie mamy niezadowolonych klientów. Najlepiej o tym świadczą nasze referencje. Ponad 90 % osób z nami współpracujących zdobywa dobrą pracę w krótkim okresie, a wiedzę którą zdobywa dzięki nam przekazuje dalej. Pozostałe 10% to osoby, które z różnych przyczyn nie wdrożyły w życie dawanych przez nas wskazówek. Poszukiwanie pracy to praca na pełen etat!

Pracując jako rekruter zauważyłem, że specjaliści i managerowie mimo dużego doświadczenia zawodowego nie są w pełni świadomi swoich atutów dzięki którym mogą wyróżnić się na rynku pracy. Dokonując samodzielnie audytu kompetencji łatwo pominąć aspekty które są ważne z punktu widzenia pracodawcy, a dla nas mogą wydać się mało istotne. Wchodząc na rynek pracy warto być świadomym tego jakie kompetencje poszukiwane są obecnie przez pracodawców i jak zbudować, a następnie wykorzystać swój profesjonalny wizerunek i „sieć kontaktów” poszukując pracy. Świadomość swoich mocnych stron jest bardzo ważna na etapie przygotowania CV, a następnie podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Doświadczony rekruter zwykle nie ma czasu na dokładne studiowanie każdej otrzymanej aplikacji. Ogranicza się do „ skanowania” CV w poszukiwaniu odpowiednich kompetencji założonych w wymaganiach na poszczególne stanowiska. Ten etap jest bardzo ważny z punktu widzenia kandydata. Nie chcemy przecież aby nasze CV zostało odrzucone z powodu mało przejrzystej formy prezentacji. Wielu kandydatów zarzuca rekruterom przez ten sposób działania brak kompetencji. Spróbujmy jednak postawić się w ich sytuacji. Rekruterzy prowadzi po kilka czasami kilkanaście projektów rekrutacyjnych. Na każde ogłoszenie przesyła CV średnio ok. 300 kandydatów. Należy pamiętać o tym, że ogłoszenia nie są jedynym źródłem „pozyskiwania” kandydatów. Więc na samą analizę nie pozostaje zbyt wiele czasu. Liczy się tutaj efekt pierwszego wrażenia z dobrze przedstawionymi kompetencjami.

Patrząc na realia dzisiejszego rynku pracy bardzo ważna jest umiejętność „sprzedania” swoich atutów. Nie jest to łatwe zadanie gdyż jesteśmy wychowani w kulturze w której chwalenie się jest odbierane jako cecha negatywna. Pracując z kadrą managerką często spotykam się z tego typu opiniami. Kandydaci z dużym doświadczeniem zawodowym mają pretensje do rekruterów o zbyt pochopną ocenę ich dokumentów aplikacyjnych i prezentacji podczas rozmów rekrutacyjnych.

Trafiłem ostatnio na wyniki  badania przeprowadzonego przez portal lookus.pl.  Firma swego czasu uruchomiła bezpłatną usługę „Oceny CV”. Kandydaci wysyłali swoje dokumenty aplikacyjne  wraz z adnotacja jakim stanowiskiem pracy są zainteresowani.  Z oceny skorzystało ponad 250 osób, większość z grupy wiekowej 25-40 lat. Na tej  podstawie portal przygotował listę 12 najczęściej pojawiających się błędów popełnianych przez kandydatów.

Oto wyniki:

  • 80 proc. życiorysów brakowało profilu zawodowego.
  • 75 proc. osób nie wypunktowało kluczowych kompetencji.
  • 60 proc. dokumentów miało niewłaściwie dobrany schemat.
  • Co drugi kandydat miał mało czytelny układ CV. Jeśli co jakiś czas dopisujemy nowe doświadczenia do CV zadbajmy o to aby układ  był przejrzysty.
  • Co trzeci kandydat niewłaściwie nazwał plik z życiorysem.
  • 15 proc. kandydatów nie zamieściło zdjęcia, a w co trzecim dokumencie zdjęcie było nieczytelne. Dobrze dobrane, profesjonalne zdjęcie może zwiększyć Twoje szanse w rekrutacji. Odradzam zamieszczanie zdjęć z imprez lub wakacji.
  • 28 proc. osób wysłało swój życiorys ze śmiesznego lub służbowego adresu mailowego. Z doświadczenia wiem, że nic nie poprawia rekrutującemu humoru w poniedziałkowy poranek tak jak CV otrzymane od „antykleryk666” lub z domeny buziaczek.pl 🙂
  • Co czwarty kandydat popełnił w życiorysie błędy ortograficzne i gramatyczne.
  • 17 proc. osób nie zamieściło w swoim zakresu obowiązków – domyślam się, że jest to związane z mitem o jedno stronnicowym CV. W sumie po co pisać o obowiązkach przecież rekruterzy to jasnowidze 🙂
  • Co 15 kandydat w dokumencie umieszczał przestarzałe lub nieistotne informacje. Kursy  i szkolenia realizowane 20 lat temu raczej nie maja znaczenia dla Twojej kariery zawodowej.
  • Co 20. osoba umieściła nieaktualne dane kontaktowe. Zdarzają się i tacy kandydaci. To oni wysyłają setki CV, a potem żalą się, że nie dostają odpowiedzi…

Reasumując:

Jeśli nie jesteś jednym ze specjalistów niszowej technologii i nie dostajesz kilku ofert pracy tygodniowo  to sprawdź czy tworząc CV nie popełniasz tych błędów.

cv