Blog

5 nie technicznych wymagań wobec inżynierów którzy chcą zdobyć dobrą pracę.

Należałoby dodać wobec dobrego inżyniera. Mówi się, że prace związane ze stanowiskami technicznymi są jednymi z najbardziej opłacalnych i najbardziej poszukiwanych na rynku. Ale jest też szereg obostrzeń i wymogów, które inżynier musi spełniać.

1. Znać się na swojej pracy

Wydaje się to banalne, ale jest to zdecydowanie najważniejsze. Niezależnie od tego, czy masz doświadczenie w konkretnej pracy czy nie, musisz znać się na tym, co robisz. Studia i tytuł to jedno, ale umiejętności to druga sprawa. Jeśli wiesz, że jesteś dobry, nie bój się tego pokazać. Tytuł powinien iść w parze ze zdolnościami i umiejętnościami. Musisz doskonale znać swoją działkę, najlepiej śledzić nowe trendy, czytać artykuły branżowe. Można to powiedzieć o każdej branży, ale przy stanowiskach inżynierskich łatwo to sprawdzić. Wystarczy zadać kilka pytań albo poprowadzić luźną rozmowę na temat zaimprowizowanego problemu i szybko okaże się, czy naprawdę wiesz, o czym mowa. Bądź dobry, jeśli nie możesz być najlepszy.

2. Posiadać doświadczenie

Udokumentowane (ale niekoniecznie) doświadczenie jest zawsze dużym plusem. Jeśli pracowaliśmy już na podobnym stanowisku, szansa na to, że poradzimy sobie w nowej firmie jest duża. Oczywiście to trochę ocenianie po pozorach, ale wszyscy wiemy, że teoria swoje, a praktyka swoje. Jeśli nie mamy możliwości pracować na dobrych warunkach, bo dopiero rozpoczynamy swoją karierę zawodową, dobrze jest iść na jeden z wielu staży dla inżynierów. Często są one płatne, a dodatkowo często są wstępem do zatrudnienia. Firmy szukają dobrych fachowców.

3. Być elastycznym

Tego brakuje wielu osobom o technicznym w nastawieniu do świata. Często specjalizują się w jednej tylko dziedzinie, a potem trudno przestawić się im na nowe rozwiązania. Elastyczność, w erze bardzo szybkich zmian w technologii, jest kluczowa. Do elastyczności zaliczyłbym również takie zdolności, jak na przykład umiejętność zarządzania zespołem. Nie każdy inżynier to potrafi, jeśli ty umiesz – możesz liczyć na dużo lepszą pracę. Albo zdolności sprzedażowe. Inżynierowie sprzedaży są jednymi z bardziej poszukiwanych na rynku. Jeśli jesteś komunikatywny i znasz produkt, może warto rozważyć taką ścieżkę kariery. Jest naprawdę opłacalna finansowo.

4. Być komunikatywnym

To stereotyp, że z inżynierem nie pogadasz. Oczywiście to tylko głupia opinia, ale jest pewien deficyt w komunikacji z tą grupą zawodową. Nikt nie wymaga od ciebie, żebyś wyjaśniał zawiłe problemy bardzo szczegółowo i kwiecistym językiem, ale jakoś trzeba je wyjaśnić. To, że ty masz bardzo dużą wiedzę techniczną, nie znaczy, że będziesz pracował sam. Umiejętność pracy w grupie i komunikatywność to bardzo często wymagane cechy.

5. Znać język obcy

I do komunikatywności warto dodać znajomość języków. Angielski jest już w wielu miejscach wymogiem stuprocentowym. Większość zagranicznych korporacji i dużych firm chce, żeby ich inżynierowie mówili po angielsku. Następne w kolejności są języki: niemiecki, włoski i francuski. Każdy kolejny język się przydaje. Ale angielski jest już w wielu miejscach koniecznością.

 
Piotr Jabłoński

Piotr Jabłoński

CEO & Founder & Career Consultant at Career & CV Experts
Były rekruter, zdobywał doświadczenie w firmach doradztwa personalnego i w wewnętrznych działach HR. Przeprowadził ponad 200 procesów rekrutacyjnych na różne szczeble stanowisk dla polskich i międzynarodowych organizacji.

Szum informacyjny, brak wiedzy kandydatów na temat mechanizmów rządzących rynkiem pracy w epoce mediów społecznościowych oraz kłopoty w komunikacji na linii: kandydat - rekruter - pracodawca, zainspirowały go do przejścia na „trzecią stronę mocy” i założenia firmy doradczej Career & CV Experts (http://cvexpert.pl/). Gdzie wraz zespołem Konsultantów od ponad 5 lat, skutecznie wspiera swoich Klientów w podejmowaniu strategicznych decyzji, związanych z rozwojem ich karier oraz efektywnym poruszaniu się po rynku pracy.

Wierzy, że gdyby przynajmniej połowa kandydatów, którzy nie otrzymali obiecanej informacji zwrotnej od rekruterów, zamiast obrażać się na nich, nagłośniłaby sprawę w mediach społecznościowych, to zjawisko szybko przestałoby istnieć.
Piotr Jabłoński